BPT Futures: Mazurek Dąbrowskiego w Rzeszowie!

Fot. Kamil Pastusiak

BPT Futures: Mazurek Dąbrowskiego w Rzeszowie!

Kategoria

Siatkówka plażowaReprezentacjeSeniorzy

Siatkówka plażowaReprezentacjeSeniorki

Autor

Informacja prasowa / AJ

Udostępnij

Udostępnij wpis na: TwitterUdostępnij wpis na: FacebookUdostępnij wpis na: LinkedIn

Data publikacji

05 lip 2026

Historyczny, rozgrywany po raz pierwszy w Rzeszowie Beach Pro Tour Futures już za nami! 

Cztery dni rozgrywek siatkówki plażowej, ogrom emocji na boisku i trybunach, liczne mecze Biało-Czerwonych i Mazurek Dąbrowskiego odegrany dla reprezentantów Polski, Jakuba Krzemińskiego i Aleksandra Czachorowskiego.

Do niedzielnych rozgrywek awansowały dwie polskie pary. Julia Kielak i Zuzanna Kudlik, a także Jakub Krzemiński i Aleksander Czachorowski – Polska miała zatem szansę na dwa finały. Pierwsze mecze Biało-Czerwonych tylko potwierdziły ich świetną dyspozycję i wszyscy mogli cieszyć się z awansu obu duetów do najważniejszych meczów turnieju. Poranne starcie Polek było lepsze na pobudzenie niż mocno espresso. Jako pierwsze do finału dość szybko awansowały Holenderki, a następnie Julia Kielak i Zuzanna Kudlik i druga holenderska dwójka stworzyły niesamowite widowisko. Choć rywalki cały czas naciskały, Polki trzymały swój poziom i całego pierwszego seta prowadziły. W kolejnym do głosu doszedł duet Spaansen / Veerbeek. Rywalki wzmocniły uderzenia i w polu zagrywki i w ataku, przejmując inicjatywę i kontynuując dobrą grę w tie-breaku. Oranje zmierzały pewnie do wygranej, prowadziły 12:8 i… od momentu, gdy w polu zagrywki stanęła Julia Kielak, sytuacja zaczęła się zmieniać. Polki niesione dopingiem kibiców, coraz mocniej dominując na boisku, zdołały odwrócić losy trzeciego seta i uszczęśliwić wszystkich na trybunach,

Następnie siatkarze rozegrali swoje półfinały i od razu w pierwszym meczu na boisko wybiegli reprezentanci Polski. Jakub Krzemiński  i Aleksander Czachorowski, rozstawieni w turnieju z numerem jeden, od początku zmierzali do finału i Szwedzi Appelgren / Ramén w żaden sposób nie byli w stanie ich zatrzymać. Polska dwójka grała swoje, dobra forma sprawiła, że wszystko jej wychodziło, a akcje kończyli z dużo większą łatwością niż rywale. W drugim półfinale ukraińska dwójka Datsiuk / Bublyk także dość szybko wygrała ze Słoweńcami i rozkład meczów medalowych był już znany w pełni. Mecze o brązowy medal były fantastycznym przedsmakiem walki o te najważniejsze trofea. Siatkarki z Finlandii i Holandii stoczyły rewelacyjną rywalizację o najniższy stopień podium, w której tie–breaka na swoim koncie zapisały te pierwsze – Parkkinen / Prihti. W starciu o brąz siatkarzy walka trwała tylko w pierwszym secie. W drugim Słoweńcy zupełnie zdominowali boisko i to oni jakiś czas później mogli wskoczyć na najniższy stopień podium.

Finały to już esencja siatkówki plażowej i polskiego dopingu na trybunach. Pierwsze na boisko wybiegły Julia Kielak i Zuzanna Kudlik. Po drugiej stronie siatki stanęły reprezentantki Niderlandów - Nigella Negenman i Floor Hogenhout. Od początku rywalki postawiły trudne warunki gry. Mocno atakowały i co ważne, bardzo dobrze broniły. Polkom, choć mocno się starały, ciężko było wbić się w boisko po drugiej stronie siatki. Mimo to trwała zacięta walka, bo Biało-Czerwone nie odpuszczały ani przez chwilę. Jednak nie zdołały żadnego z wyrównanych setów rozstrzygnąć na własną korzyść. 

Największe emocje przyniósł finał siatkarzy. Była to powtórka czerwcowego finału z turnieju Futures w Krakowie. Jakub Krzemiński i Aleksander Czachorowski stanęli przed szansą na rewanż za tamten mecz, gdyż przegrali go w dwóch setach. Tym razem również nie było łatwo. Po zaciętej walce Polakom udało się wygrać pierwszą partię. W kolejnej ukraińska dwójka Datsiuk / Bublyk pokazała swoją moc i cały czas prowadziła grę na boisku. W tie-breaku to Ukraińcy zmierzali do wygranej pewnym krokiem i mocnymi uderzeniami. W samej końcówce w polu zagrywki “odpalił” Czachorowski, Polacy wrócili do gry i nie zatrzymali się już do samego końca. Rywale walczyli, ale niesieni dopingiem wypełnionych po brzegi trybun Polacy dopięli swego. W Rzeszowie wybrzmiał upragniony przez wielu od długiego czasu Mazurek Dąbrowskiego.

PZPS_pasek_sponsorski_2rz_2026-5.png

Dofinansowano ze środków budżetu państwa z części, której dysponentem jest Minister Sportu i Turystyki. 

#TAGI