Biało-Czerwone siatkarki z dorobkiem trzech zwycięstw i jednej porażki zakończyły zmagania w turnieju VNL w Bangkoku.
W niedzielę w ostatnim meczu Polki po tie-breaku uległy reprezentacji Kanady.
Polska – Kanada 2:3 (23:25, 25:21, 16:25, 25:11, 13:15)
Ostatnie spotkanie reprezentacji Polski w tajskiej odsłonie turnieju Siatkarskiej Ligi Narodów od skutecznego ataku ze środka siatki rozpoczęła Natalia Kecher (1:0), po chwili w pierwszym skutecznym bloku w tym meczu zameldowała się Maja Koput (3:1). Po nieco niemrawym początku Kanadyjki wrzuciły wyższy bieg, gdy w polu serwisowym pojawiła się Kiera Van Ryk (5:4), która natychmiast popisała się asem serwisowym (8:5). Stefano Lavarini bez zbędnej zwłoki zdecydował się poprosić o przerwę (10:6), jednak jego podopieczne na tym etapie gry nie potrafiły przeciwstawić się rozpędzonym Kanadyjkom (12:7). Szkoleniowiec polskiej reprezentacji sięgnął również po zmiany na przyjęciu (14:8), lecz zdawało się, że rywalki zupełnie nie zważały na wysiłki naszego trenera (15:10) i sukcesywnie powiększały swoje prowadzenie (18:11). Powiew nadziei do gry polskiej drużyny wprowadziła Paulina Damaske (18:15), która w znacznym stopniu pomogła Biało-Czerwonym zmniejszyć straty (21:18). W ostatnich minutach premierowej odsłony spotkania w szeregach Kanadyjek widoczne było duże zdenerwowanie (24:21), finalnie jednak Kiera Van Ryk zdołała przechylić szalę zwycięstwa na stronę swojego zespołu (25:23).
Drugą partię punktowym atakiem otworzyła Paulina Damaske (1:0), podobnym zagraniem popisała się również Monika Lampkowska (3:2). W ofensywie pomyliła się jedna z najskuteczniejszych zawodniczek reprezentacji Kanady, Hilary Johnson, pozwalając tym samym objąć Polkom dwupunktowe prowadzenie (6:4). Biało-Czerwone zdołały skutecznie zablokować Kierę Van Ryk (8:6), a gdy ich prowadzenie wzrosło do czterech oczek, o czas poprosił trener Giovanni Guidetti (10:6). Pierwszym asem serwisowym w dzisiejszym spotkaniu popisała się Magdalena Stysiak (12:8), Kanadyjki natomiast w tym fragmencie gry borykały się ze sporymi problemami we własnym polu serwisowym (14:10). Po zagraniu Magdaleny Stysiak arbiter główny spotkania początkowo przyznał punkt rywalkom, jednak finalnie wycofał się z dość kontrowersyjnej decyzji i postanowił powtórzyć akcję (16:12). W kolejnym atomowym ataku zaprezentowała się Monika Lampkowska (18:12), waleczne Kanadyjki dwoiły i troiły się na siatce (20:15), jednak w tej partii nie potrafiły doprowadzić chociażby do wyrównania wyniku (22:18). Bohaterką ostatniej akcji na prawym skrzydle została Magdalena Stysiak (25:21).
W pierwszej akcji trzeciego seta w polu zagrywki pomyliła się Brie Fransen (1:0), natomiast po polskiej stronie tym elementem zapunktowała Maja Koput (3:1). Na skrzydle przypomniała o sobie Paulina Damaske (5:4), co spotkało się z błyskawiczną odpowiedzią Kanadyjki Emily Maglio (7:7). Skuteczna gra blokiem pozwoliła przeciwniczkom wyjść na dwupunktowe prowadzenie (10:8), którego Biało-Czerwone nie potrafiły zniwelować (12:10). Dzisiejsze rywalki były bardzo zmotywowane, by zakończyć swój udział w zmaganiach w Bangkoku zwycięstwem (14:11) i nie wstrzymywały ręki w ataku, a ryzyko przyniosło im sporo korzyści (17:12). W tej odsłonie Kanadyjki prezentowały się znacznie lepiej od Polek w zasadzie we wszystkich elementach siatkarskiego rzemiosła (19:13), notując na swoim koncie kolejne punkty zdobyte blokiem na naszych kadrowiczkach (21:14). Kolejną niesamowitą serię za linią dziewiątego metra zanotowała niekwestionowana liderka reprezentacji Kanady, Kiera Van Ryk (23:16), która asem serwisowym zakończyła też trzecią partię wysokim zwycięstwem swojego zespołu (25:16).
Po nieudanym występie w trzecim secie Biało-Czerwone nie straciły woli walki i świetnie weszły w partię numer cztery (2:0), punktując nie tylko przy własnej zagrywce (4:0), lecz również bez zawahania korzystając z błędów przeciwniczek (5:0). Szkoleniowiec Kanadyjek błyskawicznie zareagował na punktową serię Polek prośbą o przerwę (7:1), jednak grające w tej odsłonie meczu jak z nut reprezentantki naszego kraju nie pozwoliły się wybić z rytmu (10:2). Trener Giovanni Guidetti w krótkim czasie wykorzystał drugi przysługujący mu czas na żądanie (11:5) i choć jego podopiecznym udało się nieco zmniejszyć dzielący ich od naszych zawodniczek dystans punktowy (11:7), finalnie ten stan rzeczy nie utrzymał się długo (14:8). W efektownym ataku z drugiej linii zameldowała się Monika Lampkowska (16:8), kolejne oczko do dorobku reprezentacji Polski dorzuciła też Magdalena Jurczyk (20:9). Bardzo zdecydowane zwycięstwo Polski stało się faktem po autowym ataku Andrei Mitrovic (25:11).
Rozstrzygającą partię nieudanym zagraniem otworzyła Magdalena Stysiak (1:0), nasza atakująca jednak szybko naprawiła swój błąd i posłała piłkę w linię końcową boiska w kolejnej akcji (2:2). Przez dłuższy czas zespoły prowadziły ze sobą bardzo wyrównaną walkę (5:4), zawzięcie walcząc o każde oczko (7:6), jednak stale to Kanadyjki były o jedno oczko lepsze niż nasze reprezentantki (9:8). W końcowej fazie tie-breaka rywalki nagle odskoczyły naszym siatkarkom na trzy oczka (11:8), zmuszając Stefano Lavariniego do wykorzystania przerwy, po której Biało-Czerwone ponownie nawiązały z reprezentantkami Kanady kontakt punktowy (13:12). Ostatecznie szczęście uśmiechnęło się do Emily Maglio, która swoją zagrywką zakończyła dzisiejsze spotkanie (15:13).
Wyniki turnieju VNL w Bangkoku
Polska – Bułgaria 3:0 (25:12, 25:22, 25:23)
Polska – Ukraina 3:1 (25:21, 25:13, 22:25, 25:23)
Polska – Holandia 3:1 (25:17, 25:17, 14:25, 25:23)
Polska – Kanada 2:3 (23:25, 25:21, 16:25, 25:11, 13:15)

Dofinansowano ze środków budżetu państwa z części, której dysponentem jest Minister Sportu i Turystyki.




