BPT Futures Karpacz: pierwsi Polacy poza turniejem

Fot. Jakub Matyka

BPT Futures Karpacz: pierwsi Polacy poza turniejem

Kategoria

Siatkówka plażowaReprezentacjeSeniorzy

Autor

Informacja prasowa / AJ

Udostępnij

Udostępnij wpis na: TwitterUdostępnij wpis na: FacebookUdostępnij wpis na: LinkedIn

Data publikacji

20 cze 2026

Najwyżej rozstawiona spośród polskich par w turnieju głównym polska dwójka, Tomasz Wołoszuk i Karol Szczepanik, po dwóch meczach zakończyła swój udział w VW Beach Pro Tour Futures Karpacz 2026. 

W piątek wystartował turniej główny VW Beach Pro Tour Futures Karpacz 2026. W nim cztery polskie pary, a wśród nich Tomasz Wołoszuk i Karol Szczepanik. Polska dwójka w pierwszy dzień zmagań musiała po dwóch setach uznać wyższość Łotyszy Relins / Jirgensons. Choć mecz był krótki, Polacy mieli swoje szanse na poprawienie wyniku.

Runda grupowa przegranych z pierwszych spotkań została rozegrana w sobotę do południa. Wydawało się, że Wołoszuk i Szczepanik zmierzają do baraży o ćwierćfinał, jednak słowacka dwójka Petro / Marcok grała do końca i zdołała odwrócić losy tej potyczki.

Cieszyliśmy się z tej gry, lecz warunki, jakie zafundowała nam pogoda, nie były łatwe. Granie w 30 stopniach tie-breaka nie jest czymś, co daje nam pewność co do wyniku. Niestety, prowadząc 7:3 w tym secie z jednej strony cieszyliśmy się, że mamy ten mecz pod kontrolą, ale coś z tej kontroli się wyrywało i przegraliśmy finalnie dwoma punktami. Druga sprawa to to, że doprowadziliśmy do tego tie-breaka, to była nasza wina. Powinniśmy zakończyć to w dwóch setach. Nie zawsze jednak sport daje nam to, co chcemy.

powiedział po drugiej porażce Tomasz Wołoszuk.

Wołoszuk i Szczepanik ze względu na to, że spośród polskich par mieli najwięcej punktów rankingowych, do turnieju głównego przystąpili rozstawieni z numerem czwartym. Mimo że szybko zakończyli zmagania i jako pierwsi Polacy odpadli z turnieju, zaprezentowali się całkiem nieźle, zdobywając kolejne doświadczenie w międzynarodowych rozgrywkach. 

Przede wszystkim cieszymy się, że mogliśmy zagrać w turnieju głównym Pucharu Świata w Karpaczu. Trzeba przyznać, że organizatorzy bardzo postarali się, by zawodnicy czuli się tutaj bardzo dobrze. Jestem pod wrażeniem organizacji, jestem pod wrażeniem całego  boiska i stadionu, wszystko było perfekcyjnie przygotowane. Atmosfera na boisku była przyjemna. Było czuć mocny wkład organizatorów, jak i innych osób związanych z tym turniejem. Wszyscy wykazali się ogromnym profesjonalizmem.

chwalił wydarzenie Wołoszuk.

#TAGI