Stefano Lavarini ogłosił zawodniczki, które wezmą udział w aktywnościach kadrowych zaplanowanych w sezonie 2026. Dodatkowo, w sztabie Włocha pojawią się nowe twarze.
Trener reprezentacji Polski skomentował swoje decyzje i opowiedział o zbliżającym się sezonie.
Pierwsze zgrupowanie kadry w sezonie 2026 rozpocznie się 4 maja w Wałczu. Kolejnym etapem będzie turniej towarzyski we Włoszech, który odbędzie się w dniach 22-24 maja. Po nim reprezentacja Polski uda się na pierwszy tydzień Siatkarskiej Ligi Narodów, który rozegra w Chinach.
Stefano Lavarini o nowych twarzach w sztabie reprezentacji Polski kobiet:
Chciałbym przedstawić kilku nowych członków sztabu szkoleniowego, zaczynając od Pani Agnieszki Rabki, która pełnić będzie funkcję asystenta. Myślę, że Agnieszka nie potrzebuje przedstawienia, mając na uwadze jej grę na pozycji rozgrywającej. Chciałbym jednak docenić jej doświadczenie, które zdobywa jako trenerka w kategoriach seniorskich.
Poza nią chciałbym przedstawić nowego fizjoterapeutę – pana Edoardo Chimenti, który jest głównym fizjoterapeutą w Vero Volley Milano – klubie w którym pracuję. Edoardo to profesjonalista z ogromnym doświadczeniem i przez znaczną część sezonu będzie pracować ramię w ramię z naszą główną fizjoterapeutką Dominiką Bogaczyk.
Z dużą przyjemnością chcę potwierdzić, że pozostali członkowie sztabu, którzy pracowali już ze mną w poprzednim sezonie, w dalszym ciągu pełnić będą swoje obowiązki. Stworzyliśmy grupę roboczą z różnorodnymi umiejętnościami i wielorakim doświadczeniem, która świetnie ze sobą współpracuje.
Stefano Lavarini o planach na sezon 2026 i roli zawodniczek:
Aktywności naszej drużyny rozpoczną się 4 maja w Wałczu. W pierwszej części zgrupowania weźmie udział 17 zawodniczek, a kilka dni potem dołączą zawodniczki, które najpóźniej skończyły sezon klubowy. Z większością zawodniczek uzgodniłem dwa tygodnie odpoczynku przed rozpoczęciem prac z reprezentacją. W Wałczu będziemy do 20 maja, a potem przemieścimy się do Włoch, aby wziąć udział w międzynarodowym, silnie obsadzonym turnieju, w którym zagrają: Turcja, Serbia i oczywiście kadra Włoch. Zaraz potem zaczynamy VNL w Chinach. W tym samym czasie, w którym będziemy uczestniczyć w VNL, w Szczyrku pozostanie aktywna grupa, która będzie pracować z częścią sztabu, przynajmniej do powrotu drużyny z drugiego etapu.
Zawodniczki, które pozostaną w Polsce będą pracować na zgrupowaniu z różnych powodów. Spodziewam się pewnych zmian w składach w jakich będziemy brać udział w Siatkarskiej Lidze Narodów, dlatego na pewno będzie grupa zawodniczek, która dopiero czeka na start w VNL oraz ta, która właśnie z niego wróciła i jest gotowa na kolejne wyzwania.
Będzie też kilka zawodniczek, które uznajemy za ważne do utrzymania w trybie pracy i aktywności treningowej, żeby były gotowe w przypadku nieplanowanych sytuacji, które mogą wydarzyć się podczas tak długich zmagań, jak VNL.
Będą również zawodniczki intersujące z perspektywy przyszłości i kolejnych lat reprezentacji. Uważamy, że praca na zgrupowaniach i stanowienie części grupy będzie korzystne dla ich rozwoju, nawet jeśli nie będą miały szansy udziały w międzynarodowych rozgrywkach seniorskich w obecnym sezonie. Część naszych prac będzie prowadzona równolegle z działalnością reprezentacji U22. Pozostawiamy sobie możliwość sprawdzenia młodszych zawodniczek tej grupy, monitorowania ich i być może skorzystania z nich podczas treningów. Dopuszczamy także możliwość ustalenia łączonych treningów obu kadr.
Stefano Lavarini o powołanych do kadry siatkarkach:
Zawodniczki, które wezmą udział w naszych aktywnościach, latem 2026 to: Bińczycka, Grabka, Makarowska i Wenerska, na pozycji rozgrywających. Stawiam też małą gwiazdkę przy Nadii Siudzie i Wiktorii Szewczyk. Są to dwie zawodniczki, które chcieliśmy zaprosić na nasze pierwsze zgrupowania, ale w tym sezonie mają jeszcze egzaminy szkolne, więc poczekamy na współpracę z nimi wraz z kadrą U-22 i ewentualnie dołączą do nas później.
Jako przyjmujące: Czyrniańska, Damaske, Lampkowska, Łukasik, Ornoch, Orzoł, Piasecka i Szlagowska. Jako środkowe: Jurczyk, Kecher, Koput, Obiała, Orzyłowska i Stefanik. Kolejną gwiazdkę postawiłem przy Gryce, która niedawno nabawiła się kontuzji. Musimy jeszcze sprawdzić jakiego rodzaju jest to uraz i ustalić z nią czy istnieją warunki na jej powrót do zespołu. Jest bardzo prawdopodobne, że nie będzie miała takiej możliwości w tym sezonie, ale wciąż trzymamy za nią kciuki i w razie potrzeby zdecydujemy później, jak ją zastąpić.
Jako atakujące: Sieradzka, Smarzek, Stysiak i Szczurowska.
W roli libero: Łyduch, Łysiak, Pancewicz i Szczygłowska.
Stefano Lavarini o procesie tworzenia listy zawodniczek:
Podczas tworzenia tej listy, jak wiecie, musiałem zmierzyć się z pewnymi trudnościami i odmowami, a niektóre zawodniczki odrzuciły zaproszenie. Szczerze mówiąc, działo się to w każdym sezonie, odkąd sprawuję tę funkcję, być może z wyjątkiem sezonu olimpijskiego, ponieważ wtedy zasadniczo wszystkie zawodniczki, zasłużenie czy nie, wydawały się gotowe do udziału w zgrupowaniach.
Nie lubię wchodzić w szczegóły dotyczące powodów, dla których zawodniczki nie przyjmują powołań do reprezentacji. Po pierwsze dlatego, że uważam za uczciwe, aby pewne powody czy rozmowy pozostały między mną a zawodniczkami ze względu na ich prywatność, a także dlatego, że nie chcę podsycać kontrowersji. To jest zasadniczy powód.
Chciałbym jednak po raz kolejny przedstawić swój punkt widzenia, ponieważ odkąd tu przyszedłem, staram się zaszczepić pewną kulturę i w tej kwestii nie zmienię zdania. Cieszę się również, że w ostatnich dniach w słowach Nikoli Grbicia odnalazłem idee bardzo zbieżne z moimi. Oczywiście każda zawodniczka ma prawo odpowiedzieć na powołanie do kadry pozytywnie lub nie, ale kiedy odpowiadasz pozytywnie, jesteś dostępna zawsze. Nie możesz przyjść do reprezentacji i wybierać sobie dostępności na jeden turniej, jedno zgrupowanie, jeden moment czy jedną rolę – moim zdaniem powinnaś być dostępna dla tego, czego reprezentacja od Ciebie potrzebuje. Oczywiście często istnieją poważne, ważne i znaczące powody, dla których w danym sezonie czy momencie nie można przyjąć powołania, ale naturalnie waga tych powodów może wpłynąć na to, jak dana osoba będzie postrzegana w przyszłości. To działo się już w ubiegłych latach i tak będzie zawsze.
Stefano Lavarini o zawodniczkach nieobecnych na liście:
Aby uniknąć spekulacji i zapobiec wielu pytaniom, które pojawią się w najbliższych dniach, chciałbym podać nazwiska zawodniczek, do których zadzwoniłem, a które odrzuciły moje zaproszenie. Chcę to zrobić, jak wspomniałem, bez wchodzenia w szczegóły i bez oceniania ich wyborów.
Agnieszka Korneluk była jedną z zawodniczek z którymi się kontaktowałem i jak zapewne wywnioskowaliście z niedawnych oświadczeń, nie będzie częścią reprezentacji. Podzieliła się ze mną tą decyzją już jakiś czas temu i korzystam z okazji, by powiedzieć, jak bardzo będzie nam brakowało Agnieszki; chcę wyrazić jej całą moją wdzięczność za to, co reprezentowała sobą w kadrze przez te lata, za to, co dała drużynie narodowej, a w szczególności w zeszłym sezonie jako kapitan.
Zadzwoniłem do Marleny Kowalewskiej, by wyjaśnić jej, że nie powołuję jej do aktywnego udziału w zajęciach w tym sezonie, ponieważ chciałem dać przestrzeń innym zawodniczkom. Odbyliśmy miłą rozmowę, w której zapytałem o jej dostępność na wypadek – tylko na wypadek – gdybym musiał uwzględnić ją na szerokiej liście potencjalnych zmienniczek, gdyby coś wydarzyło się w trakcie sezonu. Choć była wdzięczna za pamięć i telefon oraz wyraziła swoje przywiązanie do reprezentacji, przekazała mi, że nadszedł dla niej czas, by od teraz skupić się na innych priorytetach życiowych i że prawdopodobnie nadszedł moment, by dać przestrzeń i czas nowym, młodszym zawodniczkom.
Zadzwoniłem również do Julii Nowickiej, ale nie wyraziła gotowości do gry tego lata.
Zadzwoniłem do Olivii Różański, ona również nie zgłosiła swojej dostępności na to lato.
Zadzwoniłem do Weroniki Centki, nie wyraziła gotowości na to lato z powodów zdrowotnych.
Zadzwoniłem do Asi Lelonkiewicz, która nie zgłosiła swojej dostępności na to lato.
Zadzwoniłem do Dominiki Pierzchały - nie wyraziła gotowości na grę w kadrze w tym sezonie, ponieważ wraca do zdrowia po niedawnym zabiegu.
Od teraz chciałbym przenieść uwagę i wsparcie na zawodniczki, które z wielkim duchem zdecydowały się dołączyć do zespołu i odpowiedzieć pozytywnie na mój telefon. Nie mogę doczekać się sezonu który spędzimy z dziewczynami i sztabem, a który zapowiada się jako wymagający i trudny, choć z pewnością niepozbawiony zaangażowania, oddania i emocji.




