Drugie zwycięstwo DevelopResu Rzeszów w finałach TAURON Ligi.

Drugie zwycięstwo DevelopResu Rzeszów w finałach TAURON Ligi.

Kategoria

SiatkówkaRozgrywki krajowe

Autor

KP/taurolliga.pl, fot. Monika Pliś

Udostępnij

Udostępnij wpis na: TwitterUdostępnij wpis na: FacebookUdostępnij wpis na: LinkedIn

Data publikacji

22 kwi 2026

W czwartym secie kolejnego meczu finałowego TAURON Ligi PGE Budowlani Łódź odrobili dziesięciopunktową stratę do DevelopResu Rzeszów, ale przegrali na przewagi. Obrończynie tytuły od mistrzostwa Polski dzieli tylko jedno zwycięstwo.

Po dwóch meczach był remis, ale faworytem trzeciego był DevelopRes, który w swojej hali nie przegrał z PGE Budowlanymi od pięciu lat. Na inaugurację finałów rzeszowianki wręcz rozbiły swoje przeciwniczki, pozwalając im zdobyć zaledwie 46 punktów. W Łodzi wyrównanej walki też było niewiele, bo mistrzynie Polski wygrały inauguracyjną partię, a w trzech kolejnych były już tylko tłem dla łodzianek.

Trzecie spotkanie zaczęło się jak pierwsze: początek to dominacja DevelopResu, który był lepszy we wszystkich elementach. Popełniły zaledwie trzy błędy, a w ataku miały 64-procentową skuteczność, ani razu nie pozwalając się zablokować, choć ten element jest dużym atutem łódzkiej drużyny. - Chyba głowy nam nie wytrzymały - komentowała w Polsacie Sport Joanna Lelonkiewicz, środkowa łódzkiej drużyny.

Łodzianki zdołały się jednak podnieść i od wyniku 4:4 w drugiej partii były zdecydowanie lepsze. Zatrzymały Taylor Bannister, a przyjmujące – Julita Piasecka, Marrit Jasper i Laura Jansen – zdobyły w sumie tylko dwa punkty. Zadziałał łódzki blok, który przyniósł cztery punkty i wiele okazji do kontrataków. Znalazły też słaby punkt w rzeszowskim przyjęciu.

Ale kobieta – jak wiadomo – zmienną jest, dlatego w trzecim secie oglądaliśmy podobną grę, jak w pierwszym, tzn. dominował DevelopRes. Zaczęło się od 7:2, a następnie różnica się powiększała. Po asie Piaseckiej było 17:7, a trener Maciej Biernat zmienił większość kluczowych zawodniczek.

Rzeszowianki poszły za ciosem i w czwartej partii znów szybko odskoczył. Z dużą pomocą łodzianek, które raz za razem myliły się w ataku. W całym meczu zawodniczki PGE Budowlanych popełniły ponad 25 błędów (17 w ataku, po cztery w polu zagrywki i przyjęciu i kilka razy dotknęły siatki), przy pięciu pomyłkach w ofensywie rywalek.

DevelopRes prowadził 20:10 i… stanął. Łodzianki zaczęły błyskawicznie odrabiać straty, ale wydawało się, że skończy się na honorowym wyniku, bo po ataku Piaseckiej było 24:20. Tym bardziej, że w PGE Budowlanych nie grała już Maja Storck, ich liderka. Wtedy jednak potencjał pokazały przyjmujące – Rodica Buterez i Paulina Damaske, a także świetna w obronie Justyna Łysiak. Zaskoczone rzeszowianki nie były w stanie skończyć akcji, a po kontrze Damaske był remis 24:24. Wtedy jednak zagrywkę popsuła Sasa Planinsec, a w ostatniej akcji blok DevelopResu zatrzymał Damaske.

MVP spotkania została Svitłana Dorsman, znakomita we wszystkich siatkarskich elementach. Czwarty mecz zostanie rozegrany w niedzielę o godz. 17.30 w Łodzi. 

KS DevelopRes Rzeszów – PGE Budowlani Łódź 3:1 (25:13, 17:25, 25:14, 26:24)

Play-off do trzech zwycięstw: 2-1

 

#TAGI