Siatkarki Karpat Krosno nie dały szans MKS-owi Copco Imielin i w wyjazdowym meczu pokonały drużynę ze Śląska 3:0 (26:24, 25:20, 25:20).
Podopieczne trenera Szymona Czekaja dobrze wykorzystały słabszą dyspozycję przeciwniczek i nie pozostawiły wątpliwości na parkiecie.
Pierwszy set był jednak bardzo wyrównany. Mocno rozpoczęły gospodynie, powiększając przewagę nawet do sześciu oczek. Od stanu 8:2 dla MKS-u Karpaty złapały jednak swój rytm i zniwelowały ją, by ponownie MKS odskoczył. Zespół z Podkarpacia trzymał jednak rękę na pulsie i nie pozwalał rozkręcić się przeciwniczkom. Reagował trener imielinianek Paweł Wrzeszcz, prosząc o czas i próbując ponownie poukładać grę drużyny. To jednak nie sprawiło, że jego zespół przejął inicjatywę i po zaciętej końcówce lepszy okazał się zespół przyjezdny.

Drugą partię lepiej rozpoczęły zawodniczki z Podkarpacia, ale wkrótce ponownie zespoły zbliżyły się do siebie punktowo. Później oba zespoły punktowały równo, ale w końcówce seta gra imielinianek się posypała. Krośnianki od stanu 19:20 dla MKS zanotowały serię sześciu punktów i wygrały set numer dwa, puentując go dwoma skutecznymi atakami Zofii Brzozy z lewej strony.

Trzeci set Karpaty otworzyły bardzo mocno, szybko wychodząc na kilkupunktowe prowadzenie. Gospodynie sprawiały wrażenie bezradnych. Dotyczyło to także Mai Szymańskiej. Liderka zespołu z Imielina nie miała swojego dnia, co miało spory wpływ na obraz gry drużyny ze Śląska. A przyjezdne popisywały się asami serwisowymi, efektownymi przyjęciami i skutecznymi atakami.

Niesamowitą serię na serwisie zanotowała Nadia Sikora, która na pole zagrywki trafiła przy stanie 3:4, a zeszła przy wyniku 12:4. Tak wielka przewaga wystarczyła, by kontrolować przebieg gry i choć później MKS nieco zniwelował ogromną stratę, to tego dnia zabrakło jakości, by jeszcze nawiązać realną walkę o odwrócenie wyniku spotkania.
MVP spotkania została wybrana Natalia Andrzejewska (Karpaty PANS Krosno).

Trudno powiedzieć dlaczego na parkiecie byłyśmy dziś tak bezradne. Na pewno duże ukłony w kierunku Karpat, bo postawiły się nam w tym meczu bardzo mocno. Nie jestem w stanie wytłumaczyć naszej dyspozycji dzisiaj, ale zagrałyśmy zupełnie inaczej, niż planowałyśmy.
– powiedziała po meczu rozgrywająca MKS Copco Imielin Urszula Bolińska.

Zwycięstwem za trzy punkty siatkarki z Krosna dołożyły kolejne kroki w kierunku utrzymania w lidze, gdzie rywalizacja jest dość zacięta. Karpaty w tym momencie mają 18 punktów i są na 10. pozycji. MKS z kolei wciąż jest na pozycji piątej, z 24 „oczkami” na koncie.
MKS Copco Imielin – Karpaty PANS Krosno (24:26, 20:25, 20:25)
MKS Copco Imielin: Aleksandra Bąkiewicz, Patrycja Wróbel, Maja Szymańska, Angela Mroczek, Izabela Filipek, Urszula Bolińska, Weronika Zawadzka (L) oraz Dominika Milun, Paulina Jagła, Paulina Duda (L)
Trener - Paweł Wrzeszcz
Karpaty PANS Krosno: Zofia Brzoza, Urszula Kowalczyk, Nadia Sikora, Natalia Andrzejewska, Nina Chojnacka, Klara Kempfi, Nikola Miązek (L) oraz Aleksandra Pasińska, Aleksandra Liedke, Urszula Bogacz, Maja Prusiewicz (L)
Trener - Szymon Czekaj




