Spotkanie 1. Ligi Kobiet w Białymstoku było świetną wizytówką ligowej siatkówki.
Po zaciętym i stojącym na wysokim poziomie starciu, KS BAS Kombinat Budowlany Białystok musiał uznać wyższość Enea KS Piły, przegrywając po pięciu setach.
Gospodynie bardzo dobrze weszły w mecz. W pierwszej partii to Białostoczanki przez większą część seta kontrolowały wydarzenia na boisku, utrzymując kilkupunktową przewagę. Końcówka należała jednak do zespołu z Piły, który zachował więcej spokoju w decydujących akcjach i zwyciężył 26:24.

Drugi set był popisem miejscowych. Skuteczna gra w polu zagrywki, zwłaszcza w wykonaniu Katarzyny Stępko oraz Amelii Senicy, pozwoliła gospodyniom szybko zbudować przewagę i pewnie wygrać partię 25:19.

Trzecia odsłona to wyraźna przewaga zespołu gości. KS Piła narzuciła swój rytm gry, a na parkiecie szczególnie widoczne były Julita Molenda oraz Emilia Szubert. Efektem była wygrana przyjezdnych 25:17.

Emocje powróciły w secie numer cztery. Po prowadzeniu Piły 16:12 wydawało się, że goście są blisko zakończenia meczu. Zmiany w składzie gospodyń oraz dobra seria punktowa pozwoliły jednak KS BAS wrócić do gry. Białostoczanki odrobiły straty, przejęły inicjatywę i zwyciężyły 25:21, doprowadzając do tie-breaka.

Decydujący set rozpoczął się wyrównaną walką. Oba zespoły punktowały seriami, jednak w drugiej części tie-breaka skuteczniejsza okazała się drużyna z Piły. Problemy w przyjęciu po stronie gospodyń oraz trudna zagrywka rywalek przesądziły o końcowym wyniku. KS Piła wygrała piątą partię 15:11 i cały mecz 3:2.

KS BAS Kombinat Budowlany Białystok - Enea KS Piła 2:3 (24:26, 25:19, 17:25, 25:21, 11:15)





