W 16 kolejce Warszawianki podejmowały WTS Solną Wieliczka na własnym parkiecie.
Całe spotkanie było bardzo wyrównane, przyniosło wiele emocji i zakończyło się dopiero w piątym secie.
Premierowa odsłona należała do przyjezdnych. To one nadawały rytm gry, a KSG cały set próbowało zbliżyć się do przeciwnika. Sam końcowy wynik seta (23:25) na to nie wskazuje, ale Warszawianki nie prezentowały swojego poziomu gry, do którego przyzwyczaiły kibiców.

Drugi set wyglądał bardzo podobnie to pierwszego. Pola Janicka wyczuła bardzo dobrą dyspozycję swojej przyjmującej Darii Śnieżek, która grała pierwsze skrzypce w tej partii. Solna wchodziła w decydujący moment seta już z trzypunktową zaliczką, lecz Maja Kott swoimi asami serwisowymi zrównała wynik. KSG Warszawa, z bezbłędną w końcówce Aleksandrą Jedut na czele, wykorzystało szansę wygrywając 26:24.

Trzecia partia to pierwsze prowadzenie gospodyń. Na lewym skrzydle dobrze prezentowała się Zuzanna Kudlik, która zmieniła Joannę Waszyńska-Bartnik już w drugim secie. W decydującej fazie KSG ponownie mogło liczyć na skuteczność Oli Jedut. Przy stanie 21:18 trenerka Agnieszka Rabka poprosiła o czas dla swojej drużyny. Emocji nie zabrakło w końcówce również i tego seta. Niedokładności po stronie gospodyń wykorzystywała w kontrach świetnie dysponowana Śnieżek. Trener Olenderek przerwał grę drugi raz przy stanie 22:21. Bardzo ważny as serwisowy Patrycji Nowackiej pozwolił na chwilę objąć prowadzenie Wieliczce, lecz przy stanie 23:23 na boisko weszła Wiktoria Wojtyniak, która wygrała tego seta swoją świetną zagrywką.

Czwarta odsłona to równa gra obu drużyn do samego końca. Poziom sportowy falował po dwóch stronach tak jak zresztą przez cały mecz. Po ponownym wejściu Wiktorii Wojtyniak w pole serwisowe, przy stanie 22:20, Solna Wieliczka przerwała grę na 30 sekund. Janicka słusznie kierowała wszystkie swoje wystawy do Śnieżek, która wykorzystała każdą szansę w ataku, a “wisienką na torcie” był as serwisowy, którym zakończyła czwartego seta.

Decydującą partię mocno rozpoczęły Warszawianki. Ataki Julii Stancelewskiej oraz Aleksandry Jedut były pewnymi punktami w KSG. Błędy własne Wiktorii Niwald pomagały gospodyniom powiększać przewagę. To jedyna odsłona, którą gospodynie wygrały z pozwalającą na spokój przewagą. Tytuł MVP przyznano Marii Kaczmarzyk.

Po tym spotkaniu KSG Warszawa nadal utrzymuje pozycję wicelidera tabeli z dorobkiem 42 punktów. W następnej kolejce, 31 stycznia, podejmie kaliskiego lidera we własnej hali. WTS Solna Wieliczka spada na miejsce 9. Kolejny mecz rozegra na wyjeździe z BAS-em Białystok, który obecnie zajmuje trzecie miejsce w tabeli.
KSG Warszawa - WTS Solna Wieliczka 3:2 (23:25, 26:24, 25:23, 25:27, 15:10)
KSG Warszawa: Maria Kaczmarzyk, Aleksandra Jedut, Maja Kott, Martyna Zięba, Joanna Waszyńska-Bartnik, Julia Stancelewska, Magdalena Saad (L) oraz Maria Sawicka, Wiktoria Wojtyniak, Zuzanna Kudlik
Trener - Piotr Olenderek
WTS Solna Wieliczka: Patrycja Nowacka, Julia Jaśkowiec, Daria Śnieżek, Wiktoria Niwald, Martyna Dynur, Pola Janicka, Karolina Bierczak (L), Magdalena Pieczko (L) oraz Jagoda Kozak, Oliwia Pietrzak, Oliwia Stabach
Trener - Agnieszka Rabka



