We wtorek w Holandii rozpoczęły się mistrzostwa Europy w siatkówce plażowej rozgrywane w trzech miastach Hadze, Apeldoorn i Arnhem. Nasza jedyna para kobiet w tym turnieju, czyli Jagoda Śliwka i Aleksandra Wachowicz zmagania w bardzo wymagającej grupie C rozpoczęły od zwycięstwa, a jak same podkreślają: "chcemy grać z najlepszymi, bo tylko w ten sposób będziemy grały coraz lepiej".
Pierwszy mecz Polek w Arnhem z reprezentantkami gospodarzy Piersmą Brecht i Wies Bekhuis rozpoczął się z ponad godzinnym opóźnieniem ze względu na przechodzącą nad tym regionem burzę. Mimo trudnych warunków, Biało-Czerwone stoczyły zaciętą, ale zwycięską, trzysetową batalię z gospodyniami.
"Na pewno jesteśmy zmęczone, bo czas oczekiwania na mecz i przedłużenie rozgrzewki nikomu nie służy. Holenderki to jest bardzo dobry team i mimo młodego wieku półtora miesiąca temu wywalczyły awans na igrzyska - choć nie poleciały - to go wywalczyły" - mówiła o rywalkach po meczu Aleksandra Wachowicz.
"W pierwszym secie miałyśmy przewagę i mogłyśmy go wygrać. Tak naprawdę w końcówce dziewczyny nas dogoniły, więc wydaje mi się, że cierpliwość przede wszystkim była najważniejsza. Po tym pierwszym secie ustabilizowałyśmy niektóre rzeczy i w niektórych elementach byłyśmy bardziej dokładne i to pozwoliło nam wygrać dwa kolejne sety" - podkreśliła Jagoda Śliwka, dla której jest to pierwszy turniej, w którym występuje pod nowym nazwiskiem. "W końcu zmieniłam dokumenty, więc mogłam zmienić też oficjalnie nazwisko. Pierwszy turniej jako Śliwka i bardzo się z tego cieszę i od razu pierwsze zwycięstwo jako Śliwka" - dodała.
W środę Polki zagrają dwa kolejne spotkania na dodatek w dwóch różnych miastach - o 11:00 zmierzą się z francuską parą Placette/Richard w Arnhem, a o 19:00 w Apeldoorn podejmą dwukrotne triumfatorki tej imprezy Łotyszki Tinę Graudinę i Anastasiję Kravcenokę. "Dwa topowe teamy, dwie drużyny, które były na igrzyskach olimpijskich zasłużenie, więc grupa do której trafiłyśmy jest naprawdę bardzo mocna, ale cieszymy się bo chcemy grać z najlepszymi, bo tylko w ten sposób będziemy grały coraz lepiej" - powiedziała Aleksandra Wachowicz.
Nasze zawodniczki pytane o swój cel na te mistrzostwa Europy zgodnie odpowiadają: "Dobrze się bawić na tym turnieju i zobaczyć jak daleko nas to poniesie. Gdy dobrze się bawimy i gramy z uśmiechami na twarzy to idzie nam zawsze dobrze".




