SPONSORZY GŁÓWNI

Oficjalny Partner Serwisu

EP, fot. Piotr Sumara, 20 października 2021

Superpuchar Polski: Jastrzębski Węgiel z pierwszym trofeum w sezonie

Mistrzowie Polski potwierdzili dobrą formę na początku sezonu, pokonując najlepszą klubową drużynę Europy. Jastrzębski Węgiel w trzech setach zwyciężył nad Grupą Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle, tym samym triumfując w Superpucharze Polski. MVP spotkania wybrany został Tomasz Fornal. W rywalizacji pań, po emocjonującym tie-breaku wygrałyły siatkarki Developresu BELLA DOLINA Rzeszów.

Kibice na pewno liczyli na nie lada siatkarskie widowisko w Lublinie i od początku obie strony dobrze czytały grę przeciwnika, jednak seria skutecznych zagrywek Tomasza Fornala wraz z doskonale ustawionym blokiem jastrzębian zmusiły trenera Gheorghe Cretu do poproszenia o przerwę przy stanie 6:2 dla zespołu ze Śląska. Triumfatorzy tegorocznej Ligi Mistrzów mozolnie odrabiali straty, ale błędy w przyjęciu i niska efektywność w ataku nie pomagały w doprowadzeniu do remisu. Mistrzowie Polski powiększali swoją przewagę i pewnie zwyciężyli 25:18.

O wiele lepiej w drugiego seta weszła Grupa Azoty ZAKSA - drużyna pod wodzą kapitana Aleksandra Śliwki grała o wiele pewniej we wszystkich elementach, a na skrzydle dobrze prezentował się Kamil Semeniuk. Blokujący wicemistrza Polski znaleźli wreszcie sposób na bardzo skutecznego tego wieczoru Francuza, Trevora Clevenot i o czas poprosił trener Jastrzębskiego Węgla, Andrea Gardini przy wyniku 12:14. Zagrywki Semeniuka wybiły całkowicie z rytmu przeciwników i dwie akcje później jastrzębianie ponownie prosili o przerwę. Wystarczyła jednak chwila nieuwagi i jastrzębianie nadrobili cztery oczka straty, doprowadzając do remisu po 16. Wyrównana walka toczyła się do stanu 19:19, ale wtedy to mistrzowie Polski wrzucili wyższy bieg i odskoczyli rywalom, mimo tego, że w statystykach zdecydowanie przez całą partię lidrowała ZAKSA. Zaskoczeni kędzierzynianie musieli po raz drugi uznać wyższość przeciwnika i o przetrwanie w meczu musieli walczyć w kolejnym secie.

Z kłopotami ponownie rozpoczęli siatkarze Jastrzębskiego Węgla, a zmotywowana ekipa z Opolszczyzny wykorzystywała swoje atuty i po ataku Semeniuka prowadzili już 14:10. Nie wystrzegli się błędów własnych co od razu wykorzystali podopieczni Andrei Gardiniego odrabiając dwa punkty. Siatkarze z Jastrzębia Zdroju grali lepiej na siatce, a dobrą zmianę na rozegraniu dał wracający po kontuzji Eemi Tervaportti, posyłając szybką piłkę do Tomasza Fornala, który wyrównał stan na 20:20. W polu serwisowym Jan Hadrava zrobił różnicę i po jego asie serwisowym wydawało się, że mistrzowie Polski są już o krok od zwycięstwa. Moment zawahania jastrzębian bez skrupułów wykorzystał Łukasz Kaczmarek dając ZAKSie pierwszą piłkę setową, wybronioną przez rywali. W końcówce zagrywki zepsuli Fornal i Śliwka, a w nerwowej akcji przy stanie 25:25 zimną krew zachował Stephane Boyer i to jego drużyna miała piłkę meczową. Kędzierzynianie uciekli spod topora, ale blokiem Semeniuka zatrzymał Boyer. Francuz pomylił się na zagrywce przy kolejnej piłce meczowej, ale Fornal z pipe'a nadrobił tę stratę. Chwilę poźniej lider Jastrzębskiego Węgla efektownie zaatakował z lewej strony, a asa serwisowego posłał Jurij Gładyr i to ich drużyna mogła cieszyć się z pierwszego trofeum w sezonie 2021/2022.

Jastrzębski Węgiel - Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 3:0 (25:18, 25:22, 30:28)

Jastrzębski Węgiel: Toniutti, Boyer, Wiśniewski, Gładyr, Clevenot, Fornal, Popiwczak (libero) - Hadrava, Macyra, Tervaportti. Trener: Andrea Gardini.

Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle: Kaczmarek, Janusz, Śliwka, Semeniuk, Smith, Huber, Shoji E. (libero) - Kluth. Trener: Gheorghe Cretu.

  • 7
  • 1
  • 10
  • 2
  • 0
Listopad 2021
PN WT ŚR CZ PT SO ND
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 1 2 3 4 5