SPONSORZY GŁÓWNI

Oficjalny Partner Serwisu

MR Szyszko, 22 maja 2020

#CzasyChwały: Fijałek i Prudel - pierwszy triumf

Po igrzyskach olimpijskich w Londynie i dramatycznie przegranym ćwierćfinale z brazylijską parą Cerutti/Rego nasza najlepsza para kontynuowała atak na szczyt. Grzegorz Fijałek i Mariusz Prudel dopieli swego w Hadze w lipcu 2014 roku. Holenderskie miasto okazało sie dla Polaków szczęśliwe już rok wcześniej.

World Tour Haga: 11-16 czerwca 2013 roku.

Grzegorz Fijałek i Mariusz Prudel rozpoczęli turniej w Hadze od zwycięstwa nad doświadczonym duetem ze Szwajcarii, Philipem Gabathulerem i Jonasem Weingartem. Po czterdziestu dwóch minutach gry Polacy odnotowali stosunkowo łatwe zwycięstwo w dwóch setach. W kolejnym meczu Polacy zmierzyli się z brazylijską parą Evandro Oliveira i Vitor Felipe.  Było to kolejne pewne i wysokie zwycięstwo biało-czerwonych 2:0.

W ostatnim meczu pierwszej rundy turnieju duet Fijałek/Prudel walczył z Janisem Smedinsem i Aleksandrem Samoilovsem.  Łotysze, podobnie jak i Polacy, w dwóch pierwszych meczach na holenderskich plażach nie ponieśli porażki. W swoim ostatnim meczu grupowym biało-czerwoni ulegli mistrzom Europy z 2015 roku i srebrnym medalistom poprzedniej edycji World Tour 0:2.

O awansie do drugiej rundy turnieju zadecydował mecz z kanadyjską parą Ben Saxton i Chaim Schalk. Polacy byli uznawani byli za zdecydowanych faworytów jednak był to wyrównany mecz. Fijałek i Prudel wygrali wprawdzie 2:0, jednak nie udało się im w żadnym z setów zdobyć znacznej przewagi. O zwycięstwie zadecydowało doświadczenie i duże doświadczenie gry w mistrzowskich turniejach polskiej pary.

Początek pierwszego spotkania w II rundy turnieju nie ułożył się po myśli Grzegorza Fijałka i Mariusza Prudla.  Dobra gra blokiem holenderskiej pary Alexander Brouwer Robert Meeuwsen sprawiła, że gospodarze turnieju pewnie wygrali pierwszego seta 21:19. W kolejnych odsłonach meczu Polacy zaczęli grać skuteczniej, co przyniosło pewne zwycięstwo w drugim secie, 21:12 oraz 20:18 w decydującej trzeciej partii .

Polacy nie byli faworytami spotkania ćwierćfinałowego  w którym stanęli naprzeciwko rozstawionych z numerem 2 Brazylijczyków Emanuela Rego i Alisona Cerutti . Początek meczu należał jednak do Polaków wypracowali przewagę i pewnie zwyciężyli 21:16. W drugim secie Brazylijczycy dyktowali warunki, niemal cały czas utrzymywali prowadzenie. Ostatecznie Polacy przegrali drugą partię 18:21. Tie-break był bardzo zaciętą konfrontacją. O zwycięstwie zadecydowała walka końcówce seta. Brazylijczycy mieli piłkę meczową przy stanie 14:13. Polacy zachowali jednak więcej zimnej krwi, zwyciężając 16:14 i awansowali do półfinału, w którym mieli się spotkać z inną brazylijską parą, Pedro Azenha i  Bruno Rezende.

Duży wpływ na grę w meczu półfinałowym odgrywał silny wiatr, z którym o wiele lepiej radzili sobie Brazylijczycy. Grając szybką i precyzyjną piłkę siatkarze z Ameryki Południowej w pełni wykorzystali wszystkie swoje techniczne atuty. Przewaga latynoskiego duetu była wyraźna i  biało-czerwonym nie udało się wygrać w tym spotkaniu ani jednego seta. Nazajutrz mieli zagrać  więc o brązowy medal z Austriakami, Alexandrem Huberem i Robinem Seidlem.

Ostatni mecz Polaków w turnieju zakończył się pewnymi zwycięstwami w dwóch setach, dzięki skutecznemu serwisowi oraz precyzyjnym atakom. Ostatecznie biało-czerwoni reprezentanci mogli cieszyć się z zasłużonego wywalczenia miejsca na podium w ważnej imprezie.

Grzegorz Fijałek, Mariusz Prudel - Philip Gabathuler, Jonas Weingart /Szwajcaria/ - 2:0 /21:16, 21:17/

Grzegorz Fijałek, Mariusz Prudel - Evandro Oliveira, Vitor Felipe /Brazylia/ 2:0 /21:12, 21:15/

Grzegorz Fijałek, Mariusz Prudel - Janis Smedins, Aleksandrs Samoilovs  /Łotwa/ 0:2 /16:21, 18:21/

Grzegorz Fijałek, Mariusz Prudel - Ben Saxton, Chaim Schalk /Kanada/ - 2:0 /21:19, 21:18/

Grzegorz Fijałek, Mariusz Prudel - Alexander Brouwer Robert Meeuwsen /Holandia/ 2:1 /19:21, 21:12, 20:18/

Grzegorz Fijałek, Mariusz Prudel - Emanuel Rego, Alison Cerutti /Brazylia/ 2:1 /21:16, 18:21, 16:14/

Grzegorz Fijałek, Mariusz Prudel - Pedro Azenha, Bruno Rezende /Brazylia/ 0:2 /13:21, 16:21/

Grzegorz Fijałek, Mariusz Prudel - Alexander Huber, Robin Seidl /Austria/ - 2:0
/21:18, 21:16/

Mistrzostwa Europy w Siatkówce Plażowej w Szwajcarii 30 lipca - 4 sierpnia 2013

Od pewnego zwycięstwa w swoim pierwszym meczu rozpoczęli występ na Mistrzostwach Europy Grzegorz Fijałek i Mariusz Prudel. Po drugiej stronie siatki byli Rosjanie Jurij Bogatow i Pastuchow.  Jedynie w kilku akcjach pierwszego seta Rosjanie byli w stanie nawiązać równorzędną walkę. Po 33 minutach mecz się zakończył i Polacy mogli spokojnie przygotowywać się do kolejnych spotkań.

W drugim meczu Fijałek i Prudel wykazali swoją wyższość nad ukraińską parą Sergij Popov, Valerij Samoday. Było to trudniejsze spotkanie niż inauguracyjna konfrontacja z Rosjanami.

Ukraińcy grali odważnie, co przynosiło efekt szczególnie w pierwszym secie, w którym żaden z duetów nie potrafił zdobyć znacznej przewagi punktowej. Losy pierwszej partii rozstrzygnęły się dopiero w końcówce, w której zaprocentowało większe doświadczenie Polaków, którzy zwyciężyli 22:20.

Drugi set rozgrywany był pod większą kontrolą biało-czerwonych. Wygrana 21:17 sprawiła, że odnieśli oni drugie zwycięstwo w turnieju. W walce o pierwsze miejsce w grupie Polacy mieli zmierzyć się z niemieckim duetem Markusem Böckermannem i Mischą Urbatzką.

Mecz z Niemcami nie był łatwy. W pierwszym secie coraz skuteczniejsze ataki biało-czerwonych oraz świetne obrony Fijałka sprawiły, że polski duet wypracował czteropunktową przewagę /16:12/, którą udało się utrzymać do końca pierwszej odsłony.  Druga partia rozpoczęła się bardzo podobnie jak poprzednia od prowadzenia duetu z Niemiec. Dopiero przy stanie 12:12 Polakom udało się doprowadzić do wyrównania. Od tego momentu przewaga biało-czerwonych powiększała się. Ostatni punkt w spotkaniu zdobył z Mariusz Prudel, atakując z kontry. Zwycięstwo w meczu zapewniło parze Polakom pierwsze miejsce w grupie.

Polacy rozpoczęli bardzo pewnie spotkanie ze szwajcarskim duetem Heidrich Gerson, Alexei Prawdzic. Wypracowana w pierwszych akcjach przewaga Polaków /9:4/ wzrastała w wyniku, miedzy innymi, skutecznych zagrywek i bloków, przynosząc ostatecznie wysokie zwycięstwo w pierwszym secie do 15. Wyrównana walka w drugim secie zakończyła się zwycięstwem Szwajcarów 23:21. W decydującym secie skuteczny serwis i pewny atak zadecydował o zwycięstwie Polaków i tym samym awansowali do trzeciej rundy mistrzostw Europy.

Kolejne spotkanie Fijałek i Prudel zagrali tego samego dnia po południu. Naprzeciwko Polaków stanęli Niemcy, Armin Dollinger i Stefan Windscheif. Po rozegraniu pierwszych piłek Polacy wypracowali kilkupunktowe prowadzenie /9:6/, które jednak reprezentanci Niemiec zniwelowali i doprowadzili wysokiego zwycięstwa w pierwszym secie do 18. W drugim secie zawodnicy Niemieccy mieli już piłkę meczową. Jednak błąd podwójnego odbicia i autowy atak doprowadził do zwycięstwa Polaków /22:20/. Początek trzeciego seta rozpoczął się od prowadzenia biało-czerwonych 6:1. Uzyskana przewaga pozwoliła Polakom spokojnie dokończyć tie-breaka i wygrać w całym spotkaniu. Mecz asem serwisowym zakończył Grzegorz Fijałek. Tym samym Polacy awansowali do półfinału mistrzostw Europy.

W walce o finał Polacy stanęli naprzeciwko Łotyszy Janisa Smedinsa i Aleksandrsa Samoilovsa. Mecz rozpoczął się od skutecznej gry Polaków i wysokiego zwycięstwa w pierwszym secie 21:15. W kolejnej partii Łotysze rozpoczęli niezwykle skuteczną grę. Skuteczne ataki Samoilovsa doprowadziły do prowadzenia 15:8. W końcówce drugiego seta łotewska para była nie do zatrzymania i wysoko zwyciężyła 21:13. W połowie seta łotewski duet wyszedł na dwa punkty prowadzenia, zaś po ataku Janisa Smedinsa było już 9:6. Mimo ambitnej walki Fijałek i Prudel wciąż tracili do rywali kilka punktów. Po ataku Janisa Smedinsa było już 12:7 dla Łotyszy. Ostatni punkt dla pary łotewskiej zdobył blokiem Aleksandrs Samoilovs.

Polscy siatkarze bardzo pewnie rozpoczęli spotkanie o brąz z włoską parą, Daniele Lupo, Paolo Nicolai.  Skuteczna gra blokiem przyniosła wysokie prowadzenie Polaków 14:7. Później jednak Włosi zmniejszyli wysokość strat do czterech punktów /11:15/, a chwilę później, po dwóch skutecznych akcjach Daniele Lupo, gracze z Italii tracili do Polaków już tylko dwa punkty /14:16/. Mimo utraty dużej przewagi punktowej, skuteczna końcówka zapewniła duetowi Fijałek/Prudel zwycięstwo w pierwszym secie 22:20. Po wyrównanym początku drugiej partii polscy siatkarze zaczęli zwiększać swoją przewagę. W końcówce Polacy zaprezentowali bardzo skuteczną grę, a po bloku Mariusza Prudla na Danielu Lupo mogli cieszyć się z wygranej 21:16 i zdobycia brązowego medalu.


Grzegorz Fijałek, Mariusz Prudel - Jurij Bogdatow, Pastuchow /Rosja/ 2:0 /21:14, 21:7/

Grzegorz Fijałek, Mariusz Prudel - Sergij Popov, Valerij Samoday /Ukraina/ 2:0
/22:20, 21:17/

Grzegorz Fijałek, Mariusz Prudel - Markus Böckermann i Mischa Urbatzka /Niemcy/  2:0 /21:16, 21:16/

Grzegorz Fijałek, Mariusz Prudel – Heidrich Gerson, Alexei Prawdzic /Szwajcaria/ 2:1 /21:15, 21:23, 15:11/

Grzegorz Fijałek, Mariusz Prudel – Armin Dollinger, Stefan Windscheif /Niemcy/ 2:1 /18:21, 22:20, 15:10/

Grzegorz Fijałek, Mariusz Prudel - Janis Smedins, Aleksandrs Samoilovs  /Łotwa/ 1:2
/21:15, 13:21, 8:15/

Grzegorz Fijałek, Mariusz Prudel - Daniele Lupo, Paolo Nicolai /Włochy/ 2:0 /22:20, 21:16/

 

World Tour Moskwa 11-15 czerwca 2014 roku

Turniej World Tour w Moskwie rozpoczął się od miłej niespodzianki w wykonaniu pary, Grzegorz Fijałek i Mariusz Prudel.  Po tie-breaku wygrali z, wyżej rozstawionymi, Brazylijczykami - Ricardo Santos, Santos Filho. Po zakończeniu pierwszego secie nic nie zapowiadało niespodzianki, faworyzowani Brazylijczycy wygrali 21:18. W kolejnej partii Polacy przejęli inicjatywę. Ku zaskoczeniu kibiców Polacy wygrali drugiego seta bardzo wysoko 21:11. W decydującym, trzecim secie biało-czerwoni kontynuowali doskonałą passę wygrywając pewnie 15:11. Uzyskany wynik można było uznać za bardzo miłą niespodziankę.

W kolejnym dniu turnieju Polacy wygrali dwa spotkania i zapewnili sobie zwycięstwo w grupie z kompletem wygranych. Na początku Grzegorz Fijałek i Mariusz Prudel  potrzebowali tylko 36 minut, by wygrać z holenderskim duetem Daan Spijkers, Michiel van Dorsten. W kolejnym meczy z innym holenderskim duetem, Jon Stiekema, Christiaan Varenhorst, polska para pewnie wykorzystała swoje atuty. Dwa zwycięstwa nad Holendrami dały Polakom prawo do gry w 1/8 finału.

Grzegorz Fijałka i Mariusz Prudla stanęli, w kolejnym meczu, na przeciwko Niemców Markusa Böckermanna i Mischy Urbatzka. Nie była to łatwa konfrontacja. Mimo zwycięstwa w dwóch setach, reprezentanci Niemiec byli skutecznym i groźnym przeciwnikiem. Dopiero umiejętne rozegranie ostatnich akcji pierwszego seta pozwoliło na wygraną Polaków 22:20. Drugi set był nieco łatwiejszy i zakończył się zwycięstwem biało-czerwonych 21:18.

W ćwierćfinale Polacy po raz  kolejny grali przeciwko Hiszpanom Pablo Herrerą i Adrianem Gavirą. Obie pary spotkały się w tym sezonie po raz  kolejny i po raz kolejny górą byli biało-czerwoni. Świetnie dysponowani Polacy stoczyli z rywalami z Półwyspu Iberyjskiego niezwykle zacięty pojedynek, który stał na bardzo wysokim poziomie. Nie brakowało wielu wymian kończonych potężnymi atakami, a w ich trakcie można było obserwować świetne obrony obu par. W najważniejszych momentach Fijałek i Prudel uruchamiali swoją zagrywkę, co często zmuszało rywali do błędu. Wydaje się, że skuteczność zagrywki zadecydowała o zwycięstwie Polaków w tie-breaku.

W półfinale Polacy sprawili duża niespodziankę, eliminując z turnieju niezwykle utytułowaną, amerykańską parę Sean Rosenthal i Phil Dalhausser. Grzegorz Fijałek i Mariusz Prudel w pierwszym secie cały czas kontrolowali przebieg gry. Również w drugiej partii umiejętne przyspieszenie tempa doprowadziło do wyraźnego zwycięstwa. 

Finałowy mecz z rosyjskim duetem Konstantin Semenov, Viacheslav Krasilnikov rozpoczął się od wyrównanej rywalizacji. W pierwszym secie Polacy doprowadzili do emocjonującej końcówki. Wojnę nerwów wytrzymali Rosjanie, Polacy wprawdzie zdołali wybronić aż pięć piłek setowych, jednak skuteczny blok na Mariuszu Prudlu zakończył seta /21:23/. W drugiej partii uwidoczniła się pewna przewaga Rosjan. Biało-czerwoni próbowali odrabiać straty, jednak także sportowe szczęście wydawało się być po stronie rosyjskich siatkarzy. Ostatecznie Polacy musieli uznać wyższość rywali, przegrywając drugiego seta 17:21 i tym samym zajmując w całym turnieju drugie miejsce.

 

Grzegorz Fijałek, Mariusz Prudel – Ricardo Santos, Santos Filho /Brazylia/ 2:1
/18:21, 21:13, 15:11/

Grzegorz Fijałek, Mariusz Prudel – Daan Spijkers, Michiel van Dorsten /Holandia/ 2:0
/21:10, 21:17/

Grzegorz Fijałek, Mariusz Prudel – Jon Stiekema, Christiaan Varenhorst /Holandia/ 2:0 /23:21, 21:17/

Grzegorz Fijałek, Mariusz Prudel –  Markus Böckermann i Mischa Urbatzka /Niemcy/ 2:0 /22:20, 21:18/

Grzegorz Fijałek, Mariusz Prudel –  Pablo Herrera, Adrian Gavira 2:1 /Hiszpania/ /21:19, 18:21, 15:13/

Grzegorz Fijałek, Mariusz Prudel – Sean Rosenthal,  Phil Dalhausser /Stany Zjednoczone/ 2:0 /21:16, 21:16/

Grzegorz Fijałek, Mariusz Prudel – Konstantin Semenov, Viacheslav Krasilnikov /Rosja/ 0:2 /21:23, 17:21/


World Tour Haga –15-20 lipca 2014 roku.

Grzegorz Fijałek i Mariusz Prudel rozpoczęli uczestnictwo w turnieju w Holandii od grupowej potyczki z kanadyjską parą – Maverick Hatch/Christian Redmann. W pierwszym secie Kanadyjczycy pewnie zwyciężyli 21:15. W środkowej fazie drugiego seta Fijałkowi i Prudlowi udało się zdobyć przewagę, jednak w końcówce doszło do walki o zdobycie 2 punktowej przewagi. Wprawdzie Hatch i Redmann obronili jedną piłkę setową, ale ostatecznie Polacy rozstrzygnęli set na swoją korzyść /22:20/. W decydującym secie biało-czerwoni coraz wyraźniej uwidaczniała się przewaga Polaków. Równocześnie ataki graczy z Ameryki Południowej były już tak skuteczne jak na początku spotkania. W końcówce obraz gry nie uległ już zmianie, a Polacy kontrolowali boiskowe wydarzenia. Trzeci set został wygrany 15:11, a cały pojedynek 2:1.

W kolejnym meczu Fijałek i Prudla stanęli na przeciwko włoskiej  pary Andrea Tomatis, Alex Ranghieri. W pierwszym secie polska para bez większych problemów zwyciężyła 21:15. Druga partia była wyrównana tylko na samym początku. Po rozegraniu kolejnych piłek coraz wyraźniej  uwidaczniała się przewaga polskich siatkarzy. As serwisowy Mariusza Prudla zakończył mecz /21:16/.

Tego samego dnia Polacy rozegrali drugi mecz. Tym razem przeciwnikami byli reprezentanci Stanów Zjednoczonych – Nick Lucena, Ryan Doherty. Wyżej rozstawieni Polacy byli faworytami w tym meczu i nie było niespodzianki. Pewnie i wyraźne zwycięstwo przyniosło Polakom pierwsze miejsce w grupie.

W drugiej rundzie turnieju Polacy pokonali wysoko duet z Kazachstanu, Alexey Sidorenko, Diaczenko. Od samego początku meczu biało-czerwoni narzucili swój styl i objęli wysokie prowadzenie. Duet z Kazachstanu był tłem dla dobrze tego dysponowanych dnia Polaków i nie był w stanie nawiązać wyrównanej gry. Kazachowie mylili się i popełniali proste błędy własne, w efekcie w całym, dwusetowym meczu zdobyli tylko 23 punkty. Po zwycięstwie nad Kazachami Polacy zapewnili sobie awans do ćwierćfinału.

W walce o awans do półfinału przeciwnikami Fijałka i  Prudela była, ponownie w tym turnieju, amerykańska para Lucena, Doherty. Tym razem mecz z Amerykanami trwał trzy sety. Przeciwnicy grali konsekwentnie, byli skuteczni w ataku, dobrze zagrywali. Udanych akcji nie brakowało po obu stronach, ale to reprezentanci Stanów Zjednoczonych zachowali więcej zimnej krwi i objęli prowadzenie w meczu 1:0. W kolejnej partii znakomita gra polskiego duetu w bloku, na zagrywce i w ataku spowodowała, że Amerykanie nie mieli praktycznie nic do powiedzenia i po wysokim zwycięstwie w drugim secie /21:11/ o losach meczu miał zadecydować tie-break. W decydującej partii po krótkim okresie wyrównanej walki Grzegorz Fijałek i Mariusz Prudel zdołali zdobyć przewagę kilku punktów.  Dzięki swojej dobrej i konsekwentnej grze Polacy zapewnili sobie zwycięstwo i prawo do gry o medale turnieju.

Tego samego dnia rywalami biało-czerwonych w półfinale byli Brazylijczycy Emanuel Rego i Pedro Solberg. Pierwszy set spotkania był bardzo wyrównany, Polacy zdobywali punkt przewagi, ale rywale bardzo szybko wyrównywali. Doskonale w bloku spisywał się Mariusz Prudel. W końcówce biało-czerwoni przy stanie 23:22 obronili atak Canarinhos, a po chwili Grzegorz Fijałek mimo bloku rywala skończył atak i Polacy wygrali 24:22. W drugiej partii półfinałowego meczu żadna z drużyn nie była w stanie zdobyć wysokiej przewagi. Polacy przy stanie 20:19 mieli pierwszą piłkę meczową, ale Brazylijczycy byli w stanie skutecznie bronić piłki meczowej. Gdy było 22:21 dla Polaków, błąd w ataku popełnił Emanuel Rego i biało-czerwoni zdobyli prawo do walki o złoty medal.

Przełomowym momentem pierwszego seta finałowego meczu przeciwko Amerykanom,  Seanowi Rosenthalowi i Philowi Dalhausserowi była zagrywka Grzegorza Fijałka, która szczęśliwie przetoczyła się po siatce na stronę rywali. Po chwili znakomitym serwisem popisał się Mariusz Prudel, zdobywając punkt. Polski duet prowadził już 17:14, gdy Prudel po raz drugi wykazał się skutecznym blokiem. Po kolejnych kilku wymianach seta ostatecznie wygrali polscy siatkarze 21:18. W drugiej odsłonie Amerykanie od początku uzyskali przewagę. Na przerwie technicznej Amerykanie prowadzili 13:8. W końcówce straty Polaków urosły aż do 8 punktów i set zakończył się porażka 13:21. Zacięty trzeci set zakończył się wygraną Polaków 15:13 i zwycięstwem w turnieju. Tym samym Mariusz Prudel i Grzegorz Fijałek po raz pierwszy w historii stanęli na najwyższym podium turnieju z cyklu World Tour w siatkówce plażowej. Był to ich czwarty finał, poprzednie trzy zakończyły się jednak porażkami. 

Grzegorz Fijałek, Mariusz Prudel – Maverick Hatch, Christian Redmann /Kanada/ 2:1
/15:21, 22:20, 15:11/

Grzegorz Fijałek, Mariusz Prudel – Andrea Tomatis, Alex Ranghieri /Włochy/ 2:0
/21:15, 21:16/

Grzegorz Fijałek, Mariusz Prudel – Nick Lucena, Ryan Doherty /Stany Zjednoczone/ 2:0 /21:17, 21:16/

Grzegorz Fijałek, Mariusz Prudel – Alexey Sidorenko, Diaczenko /Kazachstan/ 0:2
/21:12, 21:10/

Grzegorz Fijałek, Mariusz Prudel – Nick Lucena, Ryan Doherty /Stany Zjednoczone/ 2:1 /19:21, 21:11, 15:8/

Grzegorz Fijałek, Mariusz Prudel – Emanuel Rego, Pedro Solberg /Brazylia/ 2:0
/24:22, 23:21/

Grzegorz Fijałek, Mariusz Prudel – Sean Rosenthal,  Phil Dalhausser /Stany Zjednoczone/ 2:1 /21:18, 13:21, 15:13/

World Tour Long Beach – 22-27 lipca 2014 roku.

Grzegorz Fijałek i Mariusz Prudel bez większego wysiłku rozpoczęli uczestnictwo w turnieju zwycięstwem nad kazachską parą Sidorenko/Diaczenko. Spotkanie trwało niewiele ponad pół godziny. W drugim meczu grupowym Polacy zmierzyli się z Brazylijczykami Vitor Felipe/Evandro.

Drugi rozgrywany przez Polaków tego dnia mecz okazał się dużo bardziej wymagający niż wcześniejsze starcie z Kazachami. Polscy siatkarze rozpoczęli spotkanie na bardzo wysokim poziomie. Brazylijczycy nie mogli znaleźć sposobu na udane zgrania biało-czerwonych. Pierwsza partia została wygrana wysoko - 21:15. W kolejnym secie brazylijscy siatkarze zagrali bardziej ofensywnie co, w związku z kilkoma popełnionymi przez Polaków błędami, pozwoliło im wyrównać wynik meczu. W tie-breaku Grzegorz i Mariusz zagrali w sposób pewny i zdecydowany, przypieczętowując zwycięstwo w grupie. W ten sposób uzyskany został bezpośredni awans do drugiej rundy turnieju.

W drugiej rundzie Grzegorz Fijałek i Mariusz Prudel zmierzyli się z łotewską parą Janis Smedins, Aleksandrs Samoilovs.  W pierwszych akcjach pierwszej partii wyrównana gra toczyła się z lekkim wskazaniem Łotyszy. Jednak polscy siatkarze dość szybko zmobilizowali się do skutecznej gry i wygrali pierwszego seta 21:18. W kolejnej partii Polacy poszli za ciosem i od pierwszych akcji narzucili swój styl gry. Od stanu 17:11 punkty zdobywali już tylko reprezentanci Polski i zdobyli awans do ćwierćfinału.

W walce o półfinał przeciwnikami Polaków byli Brazylijczycy Evandro Oliveira i Vitor Felipe. Był to mecz na bardzo wysokim poziomie, przez praktycznie cały mecz trwała zacięta walka. O zwycięstwie biało-czerwonych zdecydowały umiejętność wygrywania decydujących piłek.  Zwycięstwo w dwóch setach oznaczało półfinałowe starcie z amerykańskim duetem Todd Rogers, Theo Brunner. 

Półfinałowy mecz rozpoczął się bardzo dobrze dla biało-czerwonych, którzy pewnie wygrali pierwszego seta do 15. W drugim secie przewaga Polaków była mniej wyraźna. Jednak dzięki dobremu przyjęciu Fijałka możliwe było spokojne rozgrywanie akcji. Wykorzystując niewielkie błędy rywali, polscy siatkarzy byli w stanie doprowadzić do zwycięstwa w drugim secie do 19 i do awansu do finału turnieju. 

Tydzień po pierwszym zwycięstwie w zawodach World Tour Grzegorz Fijałek i Mariusz Prudel mieli ponownie okazję  walki o kolejne zwycięstwo w turnieju. Tak samo jak siedem dni wcześniej przeciwnikami Polaków w finale byli reprezentanci Stanów Zjednoczonych Sean Rosenthal i Phil Dalhausser. Zwycięstwo w pierwszym secie,  po niezwykle emocjonującej końcówce, odnieśli Polacy /23:21/. 

W drugim secie Rosenthal i Dalhausser umiejętnie prowadzili grę, skutecznymi atakami utrzymując przewagę punktową i do końca partii nie oddając inicjatywy. Set drugi zakończył się ich zwycięstwem do 17 i o wygranej, podobnie jak tydzień wcześniej w Hadze, decydować miał tie-break.

Chwila obniżonej koncentracji po polskiej stronie boiska sprawiła, że Amerykanie uzyskali w trzecim secie przewagę /8:5/. W kolejnych piłkach Phil Dalhausser skutecznie wykorzystał swój zasięg w bloku i zwiększył przewagę punktową. Gra dwójki z USA stawała się coraz skuteczniejsza i Polacy nie byli już w stanie nawiązać wyrównanej walki. Amerykanie wygrali pewnie ostatniego seta i tym samym udało im się zrewanżować za poniesioną tydzień wcześniej porażkę. Porażka w finałowym meczu nie zmienia jednak oceny występu Fijałka i Prudla w turnieju rozgrywanym w Long Beach. Zarówno uzyskany wynik, jak i wysoki poziom gry w pełni uzasadniają zaliczenie występu polskich siatkarzy do czasu chwały polskiej siatkówki.

Grzegorz Fijałek, Mariusz Prudel – Alexey Sidorenko, Diaczenko  /Kazachstan/ 2:0
/21:17, 21:11/

Grzegorz Fijałek, Mariusz Prudel – Evandro Oliveira, Vitor Felipe /Brazylia/  2:1
/21:15, 20:22, 15:8/

Grzegorz Fijałek, Mariusz Prudel – Janis Smedins, Aleksandrs Samoilovs /Łotwa/ 2:0
/21:18, 21:11/ 

Grzegorz Fijałek, Mariusz Prudel - Evandro Oliveira, Vitor Felipe /Brazylia/ 2:0
/21:19, 23:21/

Grzegorz Fijałek, Mariusz Prudel – Todd Rogers, Theo Brunner /Stany Zjednoczone/  2:0 /21:15, 21:19/

Grzegorz Fijałek, Mariusz Prudel – Sean Rosenthal,  Phil Dalhausser /Stany Zjednoczone/ 1:2 (23:21, 17:21, 9:15)

  • 6
  • 0
  • 35
  • 0
  • 0
Wrzesień 2020
PN WT ŚR CZ PT SO ND
31 1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 1 2 3 4