SPONSORZY GŁÓWNI

Oficjalny Partner Serwisu

Bartosz Tobieński, KP, fot. pzps.pl, 3 czerwca 2017

Gdańsk Miasto-Gospodarz EUROVOLLEY POLAND 2017 ma czym się pochwalić

Gdańsk będzie jednym z Miast-Gospodarzy EUROVOLLEY POLAND 2017. Miejscowa historia siatkówki jest długa i bogata. Jest też czym pochwalić się w czasach współczesnych. Bardzo dobra jest praca z młodzieżą o czym mogą świadczyć wyniki reprezentacji woj. pomorskiego w ostatniej Ogólnopolskiej Olimpiadzie Młodzieży. Miasto-Gospodarz aktywnie włącza się w promocję europejskiego czempionatu o czym mówi Edward Pawlun, trener młodzieżowych drużyn Trefla Gdańsk SA.

pzps.pl: Jak długo można mówić o historii gdańskiej siatkówki?
Edward Pawlun:
Jest to bardzo długa i piękna historia. Miasto-Gospodarz EUROVOLLEY POLAND 2017 ma czym pochwalić się.

O sukcesach gdańskiej siatkówki można mówić bardzo długo?
Oczywiście, że tak. Tradycje sięgają Stoczniowca Gdańsk. Osobiście sam jestem jego wychowankiem. Kiedyś ten klub był w ekstraklasie. Na szczęście ta tradycja jest kontynuowana do dzisiaj. Międzyczasie powstał klub Trefl Gdańsk i jeszcze zwiększył zainteresowanie siatkówką w Trójmieście. Nie da się ukryć, że drużyna seniorska nakręca koniunkturę. Klub jest bardzo profesjonalnie prowadzony. Aktualnie zajmuje się szkoleniem zarówno dziewcząt jak i chłopców. Ponadto powstała Szkoła Mistrzostwa Sportowego. Co roku w rozgrywkach młodzieżowych udaje się osiągnąć znaczący sukces sportowy. Stworzyliśmy system, który funkcjonuje bardzo dobrze i widać efekty naszej pracy. Możemy pochwalić się, że od czterech lat jesteśmy w  finałach mistrzostw Polski juniorów czy kadetów. Zawsze podkreślamy, że ważne jest to, aby „obrać się” wśród najlepszych. Dlatego tak istotne dla nas jest to, aby znaleźć się w gronie ośmiu najlepszych zespołów we wszystkich kategoriach wiekowych.

Podczas mistrzostw Polski juniorów Kętrzynie, co prawda nie awansowaliście do półfinału, ale prezentowaliście wysoki poziom sportowy.
To prawda. Graliśmy dobrze, ale trochę nam zabrakło, aby awansować do półfinału. Mamy jednak świadomość tego, że w tej kategorii mamy drużynę, która dopiero dojrzewa. W składzie są zawodnicy, którzy trenują z nami od kategorii młodzika. Podczas ostatniego turnieju juniorów w drużynie było tylko dwóch zawodników, którzy mieli większe doświadczenie - Szymon Jakubiszak i Maciej Ptaszyński. W naszej ocenie pozostali zawodnicy poradzili sobie naprawdę bardzo dobrze. Ostatecznie zajęliśmy piąte miejsce i jesteśmy zadowoleni z tego wyniku.

Pan wspólnie z Adamem Miotkiem zajmujecie się szkoleniem młodzieży w klubie Trefl Gdańsk. To spod waszych rąk część zawodników trafia do seniorskiej drużyny prowadzonej przez Andreę Anastasiego. Domyślam się, że ta współpraca jest ścisła i w pełni monitorowana?
Oczywiście, że tak. Naszym pierwszym punktem systemu jest przekazanie jak największej liczby zawodników do PlusLigi. Przykładem jest chociażby Bartłomiej Kluth, który ostatni sezon spędził w drużynie Espadonu Szczecin. Ważna jest również praca trenerów, którą wykonują na co dzień w grupach młodzieżowych.
 
Wspomniany Bartłomiej Kluth z powodzeniem odnalazł się w PlusLidze, aż trudno uwierzyć w to, że siatkówkę trenuje od czterech lat.

To prawda. Trenuje siatkówkę od czterech lat i jest niezwykłym talentem. Swoją przygodę sportową zaczął od badmintona. To jest świetny sport, który pomaga kiedy uprawia się siatkówkę. Kiedyś słyszałem, że jeden z trenerów w Mielcu regularnie robił swoim zawodniczkom treningi z badmintona. Bartek przy swoim wzroście 210 cm świetnie sobie radzi. Do tego ma mocne kolana, nie obciążone tak dużą ilością treningów jak inni zawodnicy. Wierzę w to, że długo będzie grał w siatkówkę. Jest zdeterminowany i doskonale wie, po co jest w siatkówce. My jako trenerzy jesteśmy dumni z jego postępów i osiągnięć sportowych. Na pewno z roku na rok będzie grał jeszcze lepiej.
 
Chyba zgodzi się pan ze mną, że w Gdańsku jest bardzo dobry klimat do gry w siatkówkę i duże zainteresowanie tą dyscypliną? Począwszy od siatkówki młodzieżowej, a kończąc na drużynie seniorskiej PlusLigi.
Jest bardzo dobry klimat. Jestem dumny z tego, że gdańska siatkówka zaczęła szkolenie młodzieży. Zainteresowanie siatkówką jest ogromne. Pierwsza drużyna Atomu Trefla Sopot, która w składzie miała młode zawodniczki bardzo dobrze sobie radziła w tym sezonie. Należy jednak pamiętać, że inne cele są stawiane przed męskimi, a inne przed żeńskimi klubami. Tak jak powiedziałem wcześniej, cieszę się, że mogę pracować w klubie, który inwestuje w młodzież i uczestniczy niemal w każdym projekcie Polskiego Związku Piłki Siatkowej. Wszystkie te działania mają na celu promocję siatkówki.
 
W gdańskiej ERGO Arenie zostaną rozegrane mecze grupy A EUROVOLLEY POLAND 2017, w której zagra Polska, Estonia, Finlandia i Serbia. Młodzież będzie dopingować biało-czerwonych?
Na pewno zasiądziemy na trybunach. Już teraz uczestniczmy w akacjach promujących mistrzostwa Europy. Jedną z nich jest „Lekcja z Mistrzem”. Miasto Gdańsk jako jedno z Miast-Gospodarzy EUROVOLLEY POLAND 2017 aktywnie włączył się w promocję europejskiego czempionatu.
 
Może pan coś więcej powiedzieć o wspomnianej akcji „Lekcja z Mistrzem”? Na czym ona polega?
Akcja polega na tym, że w wybranych szkołach prowadzimy lekcje wychowania fizycznego. Na tych zajęciach pojawiają się zawodnicy Młodej Ligi, m.in. Szymon Jakubiszak, Maciej Ptaszyński i Fabian Majecherski. Można powiedzieć, że przeprowadzamy normalną lekcję w-fu. Uczniowie wykonują różne ćwiczenia, odbijają piłkę ze zawodnikami. W głównej mierze chodzi o to, aby zachęcić młodzież do aktywnego spędzania czasu.
 
Bilety na fazę grupową EUROVOLLEY POLAND 2017 w Gdańsku sprzedały się w kilkanaście minut. To dowód na to, że ogromna rzesza kibiców, chce wspierać swoim dopingiem drużynę Ferdinando De Giorgiego.
Słyszałem, że bilety na mecze w ERGO Arenie sprzedały się w siedemnaście minut. Myślę, że to najlepiej świadczy o tym, że siatkówka jest sportem narodowym w przypadku dyscyplin halowych. Nie ukrywam, że mieliśmy nadzieję, że podczas FIVB Mistrzostw Świata w Piłce Siatkowej Mężczyzn Polska 2014 Polacy zagrają w Gdańsku. Niestety wtedy biało-czerwoni grali we Wrocławiu, Łodzi i Katowicach. Jednak teraz się doczekaliśmy i będziemy mogli dopingować Polaków w Gdańsku.

Na trybunach hali położonej na granicy Gdańska i Sopotu zasiądą również fantastyczni kibice z Finlandii i Estonii.
Zapowiada się niesamowity turniej. Prowadzimy również współpracę z Estonią i Norwegią. My jeździmy do nich na treningi, a następnie oni odwiedzają nas w Gdańsku. Prowadzimy wspólne wykłady. Nasi goście doskonale zdają sobie sprawę z tego, że w naszym kraju siatkówka stoi na bardzo wysokim poziomie. Na mistrzostwach Europy oprócz wspomnianych Finów i Estończyków przyjadą również Norwegowie.
 
W pana opinii, kto zostanie mistrzem EUROVOLLEY POLAND 2017?
Serce mówi, że Polska! Jednak jeśli chodzi o prognozy to nigdy nie byłem w tym dobry, więc wolę się nie wypowiadać. Tak jak powiedziałem będziemy mocno trzymać kciuki za biało-czerwonych i głośno im dopingować, aby zaprezentowali się jak najlepiej podczas tegorocznych mistrzostw Europy.

Autor/Źródło: Katarzyna Porębska