Oficjalny Partner Serwisu

SPONSORZY GŁÓWNI

Anna Daniluk, foto: plusliga.pl, 5 listopada 2018

PlusLiga: Zmienne szczęście mistrzów świata w 5.kolejce

Dziesięciu z dwunastu mistrzów świata 2018 miało okazję zaprezentować się podczas 5.kolejki rozgrywek PlusLigi. Świetny występ mają na swoim koncie Dawid Konarski i Bartosz Kurek.

Starcia 5.kolejki siatkarskiej ekstraklasy zainaugurował mecz Indykpolu AZS Olsztyn z wicemistrzami kraju ZAKSĄ Kędzierzynem-Koźlę. Dwa pierwsze sety, nie bez problemów, padły łupem kędzierzynian, którzy prezentowali bardzo dobrą grę. Po drugiej stronie siatki widać było prawdziwą waleczność i to właśnie ona pozwoliła gospodarzom przedłużyć swoje szanse w spotkaniu. Trzecia partia należała jednak do liderów tabeli, którzy zainkasowali kolejny komplet punktów i umocnili się na pierwszym miejscu. Świetnie zaprezentował się Mateusz Bieniek, który zdobył w spotkaniu 19 punktów, przy 86-procentowej skuteczności w ataku. Trzy „oczka” mniej zapisał na swoim koncie Aleksander Śliwka, który skończył połowę zagranych do niego akcji. Paweł Zatorski testowany przez mocno zagrywających olsztynian, zanotował w przyjęciu prawie 40-procentową skuteczność.

W sobotę mogliśmy zobaczyć aż sześciu mistrzów świata 2018, którzy wystąpili w trzech różnych spotkaniach. W jednym przypadku obecni czempioni mieli okazję rywalizować po przeciwnych stronach siatki. Mowa oczywiście o „hicie” tej kolejki czyli meczu Jastrzębskiego Węgla i PGE Skry Bełchatów. Emocji jednak zbyt wielu nie było, a losy tego starcia wziął we własne ręce Dawid Konarski, który rozegrał fantastyczne spotkanie. Atakujący reprezentacji Polski zdobył 20 punktów, kończąc w ataku co drugą piłkę. Gracz gospodarzy dodatkowo punktował też w polu serwisowym. W PGE Skrze Bełchatów brakowało energii i mimo, że tegoroczni mistrzowie świata zdobyli łącznie 25 punktów (w tym aż pięć „oczek” Grzegorza Łomacza) musieli uznać wyższość ekipy ze Śląska.

W meczu na przełamanie Asseco Resovia Rzeszów podjęła przedostatni w tamtym momencie MKS Będzin. Niestety jednak ekipa z Podkarpacia nie była w stanie wyzbyć się własnych błędów i przeciwstawić zdeterminowanym będzinianom. To właśnie goście zainkasowali komplet punktów, pogłębiając kryzys „biało-czerwonych pasów”. Osiem punktów zdobył kolejny z polskich atakujących Damian Schulz.

Na zamknięcie sobotnich zmagań zaprezentował się Bartosz Kurek, dzień wcześniej wybrany przez Europejską Konfederację Graczem Roku 2018. MVP mistrzostw świata potwierdził świetną dyspozycję i zdobywając 21 punktów, bezpośrednio przyczynił się do szybkiego zwycięstwa Stoczni Szczecin nad Cuprum Lubin. Prawie 70-procent w ataku w indywidualnych statystykach gracza mówi samo za siebie.

W niedzielę o wygraną nad Chemikiem Bydgoszcz pokusił się Trefl Gdańsk. Podopieczni Andrei Anastasiego wygrali spotkanie w czterech setach. Osiem punktów i 88-procentową skuteczność w ofensywie zanotował Piotr Nowakowski.

ONICO Warszawa w tej kolejce nie rozegrała swojego spotkania, a Damian Wojtaszek i Bartosz Kwolek zmierzą się z GKS Katowicami dopiero 3 grudnia.

Po pięciu kolejkach gry w tabeli PlusLigi prowadzi ZAKSA Kędzierzn-Koźle; za nią uplasowały się ekipy Cerradu Czarnych Radom i Jastrzębskiego Węgla. Ostatnie dwa zagrożone spdakiem miejsca zajmują jakdotąd Asseco Resovia Rzeszów i Cuprum Lubin. 

  • 2
  • 0
  • 24
  • 0
  • 0