Oficjalny Partner Serwisu

SPONSORZY GŁÓWNI

Tekst i foto: Ryszard Glapiak, 23 maja 2019

Konrad Ciejka: to był kolejny bardzo dobry sezon

- To był kolejny bardzo dobry sezon, zwieńczony dwoma medalami mistrzostw Polski, w tym jednym złotym - mówi prezes LTS Legionovii, Konrad Ciejka.

Panie Prezesie, zdaje się, że za nami kolejny sezon LTS Legionovia…
Konrad Ciejka: Jeszcze nie do końca, gdyż na parkietach nadal dzielnie poczynają sobie nasze zawodniczki w minisiatkówce. Jeżeli zaś chodzi o ekipy starsze, „szóstkowe”, to faktycznie weszliśmy już w okres roztrenowania po sezonie.

Jak ocenia Pan tegoroczne wyniki ekip LTS?
To był kolejny bardzo dobry sezon, zwieńczony dwoma medalami mistrzostw Polski, w tym jednym złotym! Do tego należy doliczyć udany występ naszej młodzieży na parkietach seniorskich: w pewnym stylu utrzymaliśmy się w drugiej lidze, a kilka naszych zawodniczek: Zuzanna Górecka, Maria Woźniak, Aleksandra Rojeckai Julia Sobalska zadebiutowało w Lidze Siatkówki Kobiet! Po zakończeniu sezonu siatkarki nie narzekały na brak ofert: Zuzia Górecka przeniesie się do jednego z największych klubów świata Igora Gorgonzola Novara, Paulina Zaborowska popróbuje swoich sił w E.Leclerc Radomce, również Ola Gryka obiera zagraniczny kierunek. Jestem z nich dumny i mocno trzymam kciuki, by pokazały pazury na poziomie seniorskim!

A więc „tylko brąz” kadetek nie jest rozpatrywany w kategoriach porażki?
Osoby nazywające brązowy medal mistrzostw Polski porażką należy traktować z przymrużeniem oka. Dziesiątki klubów, setki zawodniczek marzą o tym, by po niego sięgnąć! Szanujemy każdą z tych drużyn, które stanęły do walki. W tym roku Atena Warszawa i Pałac Bydgoszcz okazały się lepsze, szczerze im gratulujemy.

Przed sezonem wiele osób mówiło natomiast, że skrajnie trudna będzie obrona złota przez juniorki…
I była! Wywalczenie mistrzostwa Polski to jest ogromne wyzwanie, tego chce dokonać każdy klub! Błędne jest założenie, że LTS Legionovii, jako pięciokrotnemu triumfatorowi, cokolwiek jest dane. Co roku musimy sobie ten tytuł wywalczyć w ciężkim boju i jesteśmy dalecy od lekceważenia kogokolwiek po drugiej stronie siatki! Oczywiście, tworzymy bardzo dobre warunki do treningu i siatkarskiego rozwoju, dziewczyny mogą pracować z trenerami ze ścisłej czołówki i to wszystko pomaga. W tym sezonie po raz pierwszy juniorki prowadził trener Paweł Kowal, którego wspierali Wojciech Lalek, Jakub Bokuniewicz i Adrian Chyliński – jak pokazał rezultat, przyniosło to medalowy efekt.

A więc nie ma niedosytu, jeśli chodzi o kolor medalu kadetek?
Oczywiście, że jest! Zajmujemy się sportem, to jest świat ambitnych ludzi i każdy chce osiągnąć jak najlepszy wynik. Niemniej, ile klubów może się poszczycić dwoma medalami mistrzostw Polski w tym sezonie? W całym kraju w tym roku tylko LTS Legionovia i Pałac Bydgoszcz, a więc  bohaterowie młodzieżowego „el clasico”. Nikt więcej. Równocześnie chciałem wyrazić wielkie słowa uznania dla trenera Wojciecha Lalka, który w kluczowej fazie sezonu podjął się arcytrudnego zadania poprowadzenia zespołu kadetek rozbitego i zagubionego po porzuceniu w trakcie rozgrywek przez poprzedniego szkoleniowca. Ogrom doświadczenia trenera Lalka pozwolił pomimo tego zakończyć sezon z medalem na szyi – dwunastym w ciągu pięciu ostatnich lat. To naprawdę duża rzecz.

A więc skład trenerski w nowym sezonie pozostanie niezmienny?
Na stanowiskach pierwszego trenera juniorek, kadetek i młodziczek pozostaną kolejno: Paweł Kowal, Wojciech Lalek i Jakub Bokuniewicz, za przygotowanie motoryczne nadal odpowiadał będzie Artur Zarzecki. Tu zmian nie ma. Niemniej, zawsze chciałem, by nasz klub stale się rozwijał, dlatego zobaczymy w sztabie nowe twarze. Z kluczowych zmian: każdy z tych trenerów będzie teraz dysponował przez cały sezon asystentem z doświadczeniem z pracy w Lidze Siatkówki Kobiet. Co więcej, chęć zaangażowania się w projekt młodzieżowej siatkówki w Legionowie wyraził trener Alessandro Chiappini. Seniorska ekstraklasa i parkiety młodzieżowe jeszcze nigdy nie były tak blisko siebie!

Zmiany, o których Pan mówi, brzmią naprawdę ciekawie. Czy taka obsada trenerska zagwarantuje przyszłoroczne złoto mistrzostw Polski?
Często słyszę, że ten czy tamten trener danego klubu jest „gwarantem sukcesu”. To bzdura! Jak w sporcie, zwłaszcza młodzieżowym, można mówić o jakichkolwiek gwarancjach? Czy to będzie dalej sport? Takie podejście jest głupie i niesłychanie próżne. A więc: nie! Nie zagwarantujemy dziewczynom mistrzostwa Polski. Ten zaszczyt muszą sobie wywalczyć codzienną pracą na treningach i dobrą grą przeciwko koleżankom z innych klubów, które również dadzą z siebie wszystko!  Zagwarantować możemy tylko to, że w Legionowie mają najlepsze warunki do tego, by wykonywać tę pracę i się rozwijać. Co roku usprawniamy system. Zaczęło się od zatrudnienia wybitnego szkoleniowca Wojciecha Lalka, który w pierwszym sezonie sięgnął po dwa złote medale i od tego czasu co roku rozwijaliśmy nasz projekt. Zatrudniamy młodych trenerów, którzy mogą się uczyć od Wojtka i – jak widać – ta nauka nie idzie w las, bo ci młodzi specjaliści biorą z tych lekcji to, co najlepsze. Dziewczęta są pod stałą opieką dwóch obecnych w klubie fizjoterapeutek z najwyższej półki: Katarzyny Kalety i Marty Krasnodębskiej, do tego codziennie odbywają dwa treningi, w tym jeden nastawiony stricte na przygotowanie motoryczne i prewencję. Dajemy nauczycieli i narzędzia do ciężkiej pracy, nie gwarancje. Nie jesteśmy zainteresowani czczymi przechwałkami.

Usłyszeliśmy o kadrowych wzmocnieniach sztabu szkoleniowego, a czy dojdzie do jakichś ruchów, jeśli chodzi o zawodniczki?
Jak co roku, na nasze otwarte treningi uzupełniające przyjeżdża wiele dziewcząt z całej Polski, wśród których szukamy siatkarskich talentów – już kilka takich wypatrzyliśmy! Co więcej, do LTS Legionovia dołączą młode siatkarki, które od paru sezonów wyróżniały się  w finałach Mistrzostw Polski. Część dziewcząt grających dotychczas w barwach LTS wyraziło chęć opuszczenia klubu i oczywiście dostanie taką możliwość – nasz klub to miejsce dla tych, którzy chcą w nim ciężko pracować i walczyć w jego barwach i dotyczy to nie tylko zawodniczek. Ot, normalny ruch na rynku transferowym. Wszystko pod kontrolą.

  • 7
  • 2
  • 24
  • 0
  • 3