Polski Związek Piłki Siatkowej
ZIBI BLOGUJE

ZIBI BLOGUJE


Witajcie na moim tymczasowym blogu! W najbliższym czasie zabiorę was na turnee Reprezentacji Polski podczas Ligi Światowej.Pierwszy przystanek Brazylia! Miłej lektury :)

10 Lipca 2011

Nie jest łatwo oglądać zmagania kolegów na boisku z trybuny. Tym bardziej ze świadomością, że gdyby nie kontuzja też bym był, tam na dole. Mówią, że najważniejsza w szybkim powrocie do gry po ciężkim urazie jest psychika.
Coś w tym jest. Dopiero dzisiaj zacząłem sobie zdawać sprawę z tego co tak naprawdę się stało. Zaczęło mnie to przygnębiać. Mówiąc wprost zacząłem łapać dola. Na szczęście mam świetnych kolegów w zespole, którzy podtrzymywali  mnie na duchu. Przełom jednak nastąpił gdy wszedłem na facebooka po dzisiejszym meczu.... Dostałem wiadomość z linkiem do filmiku, który dla mnie (!!!) zrobiliście. 
Nie zdajecie sobie sprawy ile otuchy i wiary w szybki powrót mi dodaliście!!!
Łzy mi poleciały, a uśmiech pojawił się na twarzy. Wszystkie czarne myśli zniknęły w jednej chwili. Dzięki Wam wiem, że mam po co wrócić na boisko. Że mam dla kogo wrócić.
Za to z całego serca Wam, prawdziwym kibicom, dziękuję.

Dziękuję. Jesteście wspaniali.

 

 

 

 

 

 

26 Czerwca 2011

Zacznę od przeprosin, że ostatnio Was trochę zaniedbywałem. Jedyne usprawiedliwienie jakie mam to zmęczenie. Ten tydzień był kryzysowy. 
Trzy tygodniowy wyjazd, podróże, treningi, mecze, wszystko to spowodowało że snuliśmy się po boisku w meczach z Puerto Rico. Wielkie słowa uznania należą się naszemu sztabowi medycznemu z Olkiem Bieleckim i Andrzejem Zahorskim na czele, którzy niesamowicie o nas dbają i stawiają do pionu w tym ciężkim okresie. Bez Nich większość z nas pewnie by się już "rozsypała".
Po drugim meczu, wyruszyliśmy z Płocka autobusem do Katowic. Do hotelu dotarliśmy o 3 w nocy. Trener odpuścił nam zaplanowany na dziś trening. Cały dzień mieliśmy na odpoczynek. Poza obowiązkową wizytą w kinie, praktycznie nic dzisiaj nie robiliśmy. Wieczorem w ramach odnowy mieliśmy krótką "sesje" na saunie. 
Od jutra będziemy się przygotowywać do meczów z Brazylią. Wszyscy jesteśmy dobrej myśli. Poza tym już by wypadało z Nimi wygrać!

 

 

 

 

18 Czerwca 2011

To trzytygodniowe turnee dało mi trochę do myślenia. Podczas całego wyjazdu, niezależnie w którym kraju byliśmy (chociaż najmniej w Brazyli), gospodarze robili wszystko żeby nam utrudnić życie. Sytuacje z Puerto Rico Wam opisywałem, teraz czas na USA.


Zacznijmy od tego, że we wtorek nie mieliśmy okazji zatrenować na sali meczowej. Gospodarz ma obowiązek zapewnić salę główną na dwa dni przed meczem, więc mogliśmy się takiej sytuacji spodziewać. Było to do zaakceptowania. Późniejsze sytuacje już nie... W środę mieliśmy trenig na sali meczowej, ale o dziesiątej rano! Nie dały nic nasze prośby o przełożenie treningu na późniejsza godzinę. Paradoksalnie nie wyszło nam to na złe... Popołudnie mieliśmy wolne i była okazja żeby zobaczyć down town Chicago ;) 
W czwartek,  dzień przed meczem udostępniono nam salę o 13. Rownież tego dnia mieliśmy zaplanowaną siłownię. Żeby połączyć oba treningi, siłownię musieliśmy zacząć o 8.30. Średni układ jak na dzień przed meczem. Nie wspomnę, że za "snack'a" przed meczem musieliśmy zapłacić z własnej kieszeni (PZPS nie zawodnicy), bo organizator nie przewidział dla nas posiłku przed wyjazdem na halę.

Sprawa ma się zupełnie innaczej jeżeli chodzi o przyjęcie drużyn w Polsce. "U nas" wokół gości "biega się i skacze", żeby tylko niczego nie zabrakło, żeby tylko na nic nie narzekali. Każdy kto miał okazje zagrać w Polsce zachwala naszych kibiców i organizacje. Co jest zrozumiałe. Szkoda tylko, że za tymi słowami nie idą czyny i starania, żeby odwdzięczyć się podczas rewizyty...

 

12 Czerwiec 2011

Od początku naszego pobytu w Puerto Rico, miejscowi robili wszystko żeby utrudnić nam życie. Po przylocie dotarliśmy do hotelu około północy. Niestety gospodarze nie przewidzieli dla nas  kolacji. Głodni poszliśmy spać.

W środę  mieliśmy umówioną siłownię z rana na 11 i halę wieczorem.
Gdy doszliśmy na siłownię i praktycznie już zaczynaliśmy trening, gospodarze nas wyrzucili za drzwi! Powiedzieli że możemy wrócić o 13 jeżeli chcemy poćwiczyć!
W czwartek było ustalone z miejscowymi, że mamy dwa treningi na hali, po czym w środę wieczorem informują nas że dadzą nam halę tylko na jeden i to o 13.
Starali się jak tylko mogli żeby nam życie uprzykrzyć. O problemach z przed meczowym snackiem już nie wspomnę. Jednak na dobre im to nie wyszło. ;)

Po meczach poznaliśmy bardzo sympatyczne małżeństwo z Polski (serdeczne pozdrowienia dla Ani i Bogdana) które na stałe mieszka w San Juan. Dzisiaj w dniu wolnym od treningu, zorganizowali dla nas wycieczkę na wodospady! Dojazd na miejsce wynajętym autobusem zajął nam godzinę. Z parkingu czekał nas jeszcze  czterdziestominutowy marsz do głównej atrakcji wycieczki. Przepiękne widoki zapierały dech w piersiach. Gdy dotarliśmy pod największy wodospad, bez zastanowienia wskoczyliśmy do wody! Upalna pogoda + lodowata woda spadająca z wodospadu na głowę = połączenie idealne!!! :D zapełniliśmy karty pamięci w naszych aparatach, robiąc zdjęcia podczas wygłupów w wodzie. 

Powrót do autobusu był cięższy z dwóch względów: 
1. Nikt z nas nie chciał opuścić tego bajecznego miejsca
2. Z powrotem trzeba było iść pod gore.

Z wodospadów udaliśmy się do centrum handlowego na shopping. Wszystkich opętało szaleństwo zakupów. Największym powodzeniem cieszyły się sklepy z elektroniką i ciuchami.

Po całym dniu wrażeń wróciliśmy do hotelu. Na kolacje udaliśmy się do restauracji położonej przy samym hotelu. Razem z wszystkimi osobami w lokalu kibicowaliśmy Dallas! Go Dallas, Go Dallas!!!! ;) atmosfera była niesamowita! Mieliśmy rewelacyjne miejsca przed samym telewizorem. Po meczu w dobrych nastrojach wróciliśmy do hotelu.
Jutro czeka nas podróż do Chicago…

7 Czerwiec 2011

Dzisiaj przenosimy sie do Puerto Rico! Już cztery godziny przed odlotem wyrzucają nas z hotelu. Znów zapowiada się długa podróż. Z Rio do San Juan lecimy przez Panamę. W powietrzu spędzimy
łącznie dziesięć godzin. Miejmy nadzieję, że na miejscu przywita nas ładna pogoda.

Wczoraj surfując w internecie natknąłem się na nieciekawy artykuł, a raczej jego fragment. Fragment opisujący moje pożegnanie z Politechniką w formie sms'a. Dzisiaj rano zadzwoniłem do Pani prezes Doleckiej, aby dowiedzieć się skąd taka informacja. Pani Prezes sama była  zaskoczona treścią artykułu, gdyż w piątek (3 czerwca) do południa poinformowałem o swojej decyzji telefonicznie, po czym wieczorem wysłałem sms'a z podziękowaniami za wspaniałą opiekę i współpracę. Aż mi wstyd, że mogłem posądzić Panią Dolecką o takie zniekształcenie prawdy, gdyż jest to niesamowita kobieta, pełna klasy i charyzmy.

Dlatego zwracam się do autora nieszczęsnego tekstu (który zresztą jest znany z "sensacyjnych"doniesień) z prośbą. Może zamiast dziennikarstwem warto zająć się pisaniem książek? Tych z gatunku science-fiction, bądź fantastyki.


5 Czerwiec 2011

Przegraliśmy oba mecze, mimo to wydaje mi się, że wyjedziemy z Brazylii w dobrych nastrojach. Spotkania przeciwko Canarinhos pokazały jak niewiele nam brakuje, żeby wygrywać z najlepszymi.
Widać, że droga, którą podążamy za nowym trenerem jest właściwa, że praca, którą wykonujemy nie idzie na marne.

Dzisiaj wieczorem mamy wolne. Planujemy udać sie całą grupą do jednej z brazylijskich restauracji, gdzie są serwowane najróżniejsze dania mięsne z grilla. Szykuje sie niezła wyżerka ;)
Na jutro mamy zaplanowane dwa treningi. Siłownię rano i halę po południu. Andrea nawet po meczu nie odpuszcza. Najważniejsze, że nikt nie narzeka i że nie ma problemów ze zdrowiem.

 

4 czerwca 2011


No cóż... Od czego by tu zacząć?
Czuje się jak zbity pies. Przez dwa sety kontrolowalismy wydarzenia na boisku. Cały czas mieliśmy przewagę punktową. Aż do końcówki. Nie potrafiliśmy zadać ostatniego, kończącego ciosu. Szkoda. Znów siedzimy i sobie powtarzamy, że była szansa. I co z tego? Skoro nie potrafiliśmy jej wykorzystać.

Dzisiaj wieczorem mamy jeszcze trening. Nie ma odpuszczania. Trochę cieżko przyjąć do świadomości, że po meczu idzie się na trening. Jednak tego wymaga nasza sytuacja, musimy wyeliminować to co dzisiaj szwankowalo. Jutro chcemy wygrać!!!

Po meczu spotkałem oczekując na windę Andre Anastasiego. Pytam się go:
Czemu jest taki zadowolony? Odpowiedział: nie jestem zadowolony, tylko pozytywny. Poprawimy dwie, trzy rzeczy i będziemy wygrywać.
Tymi slowami wystarczająco mnie zachęcił, żeby pomimo dzisiejszego meczu iść na trening...

2 czerwca 2011

Po dziewiętnastu godzinach podróży dotarliśmy do słynnego Rio!
Jak zwykle były "jaja" z miejscówkami w samolocie... Nie wiem jak to się dzieje, ale zawsze na lotach interkontynentalnych miejsca mamy przypisane "z góry". Niestety nie oznacza to, ze w jakiś sposób jesteśmy uprzywilejowani. Wręcz przeciwnie. Miejsca które otrzymujemy są w środku poszczególnych rzędów. Wyobraźcie sobie Pipena (Piotrka Nowakowskiego) miedzy dwoma otyłymi mężczyznami. Tak, takie sytuacje się zdarzają, a nie wspomnę już o Kurasiu czy Możdżonie. Nie ma nawet szans żeby nogi rozprostować! A co dopiero mówić o komforcie podróży. Nie wiem kto nam rezerwuje takie miejsca*, ale ewidentnie osoba ta zasługuje na specjalne wyróżnienie! :)

Około 8 lokalnego czasu dotarliśmy do hotelu. Warunki mieszkaniowe mamy przyzwoite. Całe szczęście Trener po podróży był wyrozumiały i dał nam czas wolny, równocześnie zakazując nam spać, żeby jak najszybciej aklimatyzować się do nowej strefy czasowej.

Zaledwie 100m od hotelu znajduje się Ipanema. Mniej znana siostra Copacabany, ale równie piękna. Spacerując wzdłuż wybrzeża można obserwować wiele par intensywnie trenujących siatkówkę plażową. Spotkaliśmy nawet słynne siostry Salgado! Po spacerze przyszedł czas na odpoczynek. W planach na dzisiaj mamy jeszcze łączony trening siłownia + hala....

--
*na rozgrywki ligi światowej każda Narodowa Federacja otrzymuje bilety od FIVB (przypis PZPS)

 

 

 
TK do MŚ Kobiet 2018, Warszawa
Montreux Volley Masters 2017
Sklep Kibica Olsztyn 2
WOLONTARIAT EUROVOLLEY POLAND 2017
MMP 2017
Kalendarz
PnPn
WtWt
ŚrŚr
CzCz
PtPt
SoSo
NdNd
 
 
Kinder sport 2015
Fundacja Polska Siatkówka 1%
Próby sprawności fizycznej
EGZAMINY TRENERSKIE
Selfie z Gwiazdą Sportu
Projekty
Ośrodki szkolenia
 
Sponsor główny
Sponsorzy
 
Partnerzy
Partnerzy medialni

 

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celu świadczenia usług i w celach statystycznych. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce, w jej ustawieniach. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies, kliknij „Zamknij”. Jeżeli nie wyrażasz zgody – zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce cookies

Zamknij X